Brak rąk do pracy na Ukrainie: aż trzy czwarte firm zgłasza niedobór personelu.
Konieczność prognozowania sytuacji na ukraińskim rynku pracy
Jak informuje Espreso.tv: Ołeksij Sobolew, szef resortu gospodarki, ochrony środowiska i rolnictwa, podkreślił pilną potrzebę stworzenia systemu przewidywania zmian na rynku pracy. Powodem jest fakt, że 75% przedsiębiorstw w kraju boryka się z brakiem pracowników. Minister zwrócił uwagę, że adaptacja do nowych realiów, które staną się kluczowe za 5–10 lat, jest absolutnie niezbędna.
„Obserwujemy, jak bardzo przekształcił się rynek pracy – trzy czwarte firm odczuwa deficyt siły roboczej” – stwierdził Ołeksij Sobolew.
Dodał, że kluczowe jest wypracowanie nowych zawodów, kompetencji i kwalifikacji, które będą napędzać przyszły rozwój ukraińskiej gospodarki. Jego zdaniem państwo musi aktywnie działać w tych obszarach, aby rynek pracy działał sprawnie.
Większa otwartość i współpraca z biznesem
Ołeksij Sobolew podkreślił również znaczenie bardziej inkluzywnego rynku pracy oraz nowej jakości partnerstwa z sektorem prywatnym. Taka współpraca, według niego, pomoże rozwiązać problem braku rąk do pracy i stworzyć bardziej elastyczny oraz konkurencyjny rynek.
Wypowiedź ministra gospodarki unaocznia powagę wyzwań stojących przed rynkiem pracy na Ukrainie, a w szczególności deficyt wykwalifikowanych kadr. W dobie gwałtownych przemian technologicznych i gospodarczych niezbędna jest ścisła kooperacja instytucji państwowych z biznesem, aby tworzyć nowe ścieżki szkoleń i zatrudnienia. To z kolei może nie tylko ułatwić dostosowanie rynku pracy, ale także przyspieszyć ogólny rozwój ekonomiczny kraju.
Czytaj także
- 47 mln euro dla Charkowa z UE i EBOiR – na co zostaną przeznaczone?
- Ukraińskie sieci gazowe apelują do odbiorców: pilnie zaktualizujcie swoje dane rozliczeniowe
- Konieczność raportowania dochodów przez klientów PrivatBanku – konsekwencje zaniedbań
- Inflacja w Ukrainie wzrosła do 8,2%: które produkty najmocniej podbijają ceny
- Przed żniwami w Ukrainie ceny jęczmienia gwałtownie spadają
- Fala powrotów na odeskie „Czeremuszki”: jak zmieniły się ceny młodych warzyw

