Natalka Denisienko o rozwodzie: jak podzielili majątek i dlaczego nie ma alimentów.

Natalka Denisienko o rozwodzie: jak podzielili majątek i dlaczego nie ma alimentów
Natalka Denisienko o rozwodzie: jak podzielili majątek i dlaczego nie ma alimentów

Jak informuje ТСН: Znana ukraińska aktorka Natalka Denisienko po rozwodzie z Andrijem Fiedinczykiem podzieliła się szczegółami dotyczącymi podziału wspólnego majątku oraz opieki nad ich synem Andrijkiem.

Cywilizowany podział majątku

Natalka opowiedziała, że podczas małżeństwa razem nagromadzili majątek. Jej zdaniem, oboje ciągle pracowali i marzyli o wspólnej przyszłości. Gdy złożyła pozew o rozwód, Andrij ogłosił, że również potrzebuje mieszkania.

„Tak, dzieliliśmy majątek. Mieliśmy pieniądze, które zaoszczędziliśmy razem. I ja, i on zawsze pracowaliśmy. Marzyliśmy o domu. Kiedy już złożyłam pozew o rozwód, Andrij powiedział: „Cóż, Natalio, rozumiesz, że potrzebuję jakiejś kawalerki, nie zamierzam iść na ulicę“. A ja mówię: „Oczywiście, szukajmy”, — podzieliła się artystka w wywiadzie z Maszą Jewrosinyną.

Mieszkanie dla siebie i syna

W rezultacie Natalka z Andrijkiem pozostali mieszkać w mieszkaniu, które kupili razem. Dla Andrija Fiedinczyka znaleziono osobne mieszkanie w pobliżu.

„To mieszkanie, które kupiliśmy razem i w którym wcześniej mieszkaliśmy, teraz mieszkam z Andrijkiem. Razem zaoszczędziliśmy pieniądze i robiliśmy remont, ale on powiedział: „Andrijkowi trzeba, by rósł w znanych warunkach“. Zostaliśmy tam, a jemu kupiliśmy mieszkanie w sąsiednim budynku z tych pieniędzy, które zbieraliśmy. Nawet dodałam trochę swoich oszczędności, ale Andrij później mi je zwrócił i powiedział, że to moje pieniądze i nie chce być winny”, — dodała.

Zaufanie i wsparcie finansowe

Oprócz tego, Natalka wyjaśniła, dlaczego nie ubiegała się o alimenty. Ufa byłemu mężowi i przyjmuje tę pomoc, jaką on może zaoferować, biorąc pod uwagę jego zdrowie po służbie i operacjach.

„Ogólnie o tym (alimenty — przyp. red.) nie ma mowy. Nie zamierzam tego robić. Andrij to bardzo sprawiedliwy człowiek. Nigdy nie porzuci swojego dziecka. Kiedy mówiłam mu: „Czy możesz w tym miesiącu zapłacić za szkołę?“. On mówi: „Nie, przepraszam, nie mogę, ale mogę dać tyle pieniędzy“. A ja: „Boże, dziękuję ci bardzo. On robi wszystko, co może”, — zaznaczyła aktorka.

Przypominamy, że niedawno aktorka Ksenia Miszyna podejrzewała Natalkę Denisienko o kłamstwo po jej uwagach dotyczących przyczyn rozwodu z Andrijem Fiedinczykiem.

Ta historia podkreśla, jak ważne jest wspieranie zdrowych relacji nawet po rozstaniu. Natalka i Andrij zdołali znaleźć wspólny język w trudnej sytuacji, co czyni ich podejście do wychowania syna bardziej harmonijnym. Ważne, że oboje stawiają interesy dziecka na pierwszym miejscu, zapewniając mu komfortowe warunki do wzrostu.


Czytaj także

Reklama