Żona Mucharskiego opowiedziała, co ją zszokowało w Wielkiej Brytanii.
Korzystanie z gorącej i zimnej wody z dwóch kranów - zwyczaj Wielkiej Brytanii
Historyczka sztuki i żona Antyna Mucharskiego - Elżbieta Bielska opowiedziała o wrażeniach związanych z kranami do wody w Wielkiej Brytanii. Według niej, wiele domów w tym kraju nadal korzysta z dwóch różnych systemów kranów - jeden do gorącej wody, a drugi do zimnej. Może to wydawać się niewygodne, ale ta tradycja istnieje od wieków.
„Jednym z pierwszych zaskoczeń w Wielkiej Brytanii są ich krany. W wielu domach nadal są dwa oddzielne: jeden do gorącej, drugi do zimnej wody. Na początku pomyślałam, że to bardzo stary remont. A potem stało się jasne, że to - całkowicie świadoma decyzja”.
Elżbieta wyjaśniła, że kiedyś gorąca woda była podawana z zbiornika na poddaszu, gdzie istniało zagrożenie dla picia z powodu bakterii, dlatego uważano ją za niebezpieczną. W międzyczasie, zimna woda była doprowadzana bezpośrednio z wodociągu. Aby uniknąć ryzyka infekcji, opracowano oddzielne systemy kranów do gorącej i zimnej wody.
W miejscach publicznych, takich jak restauracje czy kawiarnie, od dawna obowiązują nowoczesne normy sanitarno-epidemiologiczne dotyczące podawania wody. Jednak w zwykłych domach istniejące systemy mogą się różnić. Te szczegóły, według Elżbiety, odzwierciedlają historię i specyfikę kraju.
Obecnie para przebywa w Wielkiej Brytanii, gdzie prezentują swoje prace, w tym powieść dla dorosłych.
Czytaj także
- Po wyjściu z więzienia recydywista zaatakował ukraińską parę we Wrocławiu – grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności
- Tragedia w Oleniwce: w Kijowie otwiera się wystawa pamięci poległych jeńców wojennych
- Tożsamość 48 ofiar Oleniwki potwierdzona testami DNA – dokumenty trafiły do Międzynarodowego Trybunału Karnego
- Psycholożka Petryshyn: czego unikać w rozmowie z osobą w żałobie i jak naprawdę pomóc
- Po urazie kręgosłupa został mistrzem pływania i rzecznikiem dostępności – historia Dmytra Szczebetiuka
- Kostnica – ostatnie pożegnanie bez godności. Historia matki, która straciła 24-letniego syna

