Emigrantka ujawnia ciemną stronę życia w Portugalii: minusy, o których milczą.

Emigrantka ujawnia ciemną stronę życia w Portugalii: minusy, o których milczą
Emigrantka ujawnia ciemną stronę życia w Portugalii: minusy, o których milczą

Jak informuje ТСН: Anastazja, Ukrainka, która przeprowadziła się do Portugalii, podzieliła się swoim doświadczeniem życia w tym kraju, wskazując na niektóre negatywne aspekty. Opowiedziała o problemach z urzędem imigracyjnym, który, jej zdaniem, 'jest całkowicie sparaliżowany', a także zaznaczyła wysokie ceny mieszkań i podatków. Kobieta zauważyła również, że Portugalczycy często wolno podejmują decyzje.

Urząd imigracyjny Portugalii

Anastazja skrytykowała pracę urzędów imigracyjnych, dzieląc się swoją historią:

'Pierwsze — to sytuacja z urzędem imigracyjnym. W rzeczywistości wszystko jest tutaj bardzo, bardzo, bardzo trudne. On niby jest, ale jest całkowicie sparaliżowany. Dostanie dokumentów rezydencji jest bardzo, bardzo trudne. Na moim przykładzie: mój syn otrzymał paszport Portugalii przy narodzinach. My z mężem pracujemy oficjalnie. I w czym problem — nie możemy przez trzy lata ubiegać się o zwykłą rezydencję, bo to nie ma slotów, to nie działa telefon, to oni nie przyjmują, trzeba zajmować kolejkę w kolejce' — opisała sytuację Anastazja.

Polityka Portugalii wobec imigrantów zmieniła się i uzyskanie rezydencji stało się znacznie trudniejsze.

Cena zakupu i wynajmu mieszkań

Według Anastazji, ceny mieszkań w Portugalii 'są niewiarygodnie wysokie':

'Od 22 roku ceny wynajmu mieszkań bardzo, bardzo wzrosły. A w 23 roku Lizbona, według statystyk, stała się jednym z najdroższych stolic w Europie w zakresie wynajmu mieszkań' — zaznaczyła Anastazja.

Średni koszt wynajmu mieszkania w Lizbonie wynosi 1500 euro, ale to nie jest nowe mieszkanie.

'Również w sprawie zakupu mieszkań. Mieszkamy w przedmieściu, 20 minut od Lizbony w mieście Montijo, a obok budują nowe fajne budynki. Oczywiście, chciałabym mieć nowe mieszkanie. W tych budynkach mieszkania już kosztują 400-450 tysięcy euro i więcej' — dodała kobieta.

Czytaj także

Reklama