Była żona Romana Sasanchina wyjaśniła, dlaczego nie wraca z córką z zagranicy.

Była żona Romana Sasanchina wyjaśniła, dlaczego nie wraca z córką z zagranicy
Była żona Romana Sasanchina wyjaśniła, dlaczego nie wraca z córką z zagranicy

Jak informuje ТСН: Była żona ukraińskiego piosenkarza i zwycięzcy 'Głosu kraju' Romana Sasanchina zareagowała na oskarżenia, że rzekomo odizolowała swoją córkę od ojca.

Po rozstaniu z artystą, blogerka Iwanа wraz z ich trzyletnią córką Elizabet wyjechała do Polski. Iwanę krytykują za to, że, jak mówi się, izoluje dziecko od ojca, ponieważ Roman nie może wyjechać poza granice Ukrainy z powodu stanu wojennego. Na razie Iwana nie planuje wracać z Polski.

Zabezpieczenie bezpieczeństwa córki

Na te zarzuty była żona Romana stwierdziła, że nie martwi się tą sytuacją. Jej zdaniem bezpieczeństwo córki jest najważniejszym priorytetem. Iwana zapewniła, że kiedy sytuacja w Ukrainie się poprawi, Elizabet na pewno odwiedzi ojca.

'Nie trapi mnie to, bo Eliza jest teraz bezpieczna i nie trzeba mroźnymi nocami schodzić do schronu. Gdy będzie spokojniej – Eliza pojedzie do taty', - odparła Iwana.

Rozwód rodziców

Przypomnijmy, że we wrześniu Roman i Iwana Sasanchini ogłosili swoje rozstanie. Wychowują trzyletnią córkę Elizabet, a Iwana poinformowała, że już powiedziała dziecku o zakończeniu ich relacji. Była żona wykonawcy podzieliła się również tym, jak Elizabet przyjęła tę nowinę.

Ta sytuacja podkreśla trudne emocje i wyzwania, z jakimi borykają się rodziny podczas konfliktu zbrojnego. Rozwód w warunkach wojny oraz los dzieci są zawsze wrażliwymi tematami, ponieważ wymagają szczególnej uwagi i wsparcia ze strony dorosłych. Iwana i Roman nadal znajdują sposoby na radzenie sobie z nowymi realiami, starając się dbać o dobro swojej córki.


Czytaj także

Reklama