Były szef Ukraińskiego Energetyki otrzymał milionową premię przy zwolnieniu: co odpowiedział były urzędnik.

Były szef Ukraińskiego Energetyki otrzymał milionową premię przy zwolnieniu: co odpowiedział były urzędnik
Były szef Ukraińskiego Energetyki otrzymał milionową premię przy zwolnieniu: co odpowiedział były urzędnik

Jak informuje ТСН: Włodzimierz Kudrycki, były szef NEK „Ukrenergo”, otrzymał znaczną premię w wysokości 40 milionów hrywien podczas swojego zwolnienia. Informację tę podkreślił poseł Ołeksij Kuczerenko w programie „SWOJI”.

Kuczerenko zauważył:

„Pan Kudrycki, gdy odszedł z firmy, wypisał sobie 40 milionów hrywien premii. Zastanówcie się. W sierpniu ubiegłego roku człowiek, który rzucił firmę z własnej woli, spowodował techniczny upadek, w związku z wszystkimi tymi skandalami dotyczącymi instalacji słonecznych Szurmy, kradzieżami itd., wypisał sobie taką premię”
.

Odpowiedź Kudryckiego

Włodzimierz Kudrycki nazwał tę informację 'kłamstwem'. W wywiadzie dla Słuchacza zaznaczył:

„To kłamstwo. Źródłem tej historii o 40 mln jest kanał telegramowy „Trucha”. On również rozpowszechniał historie o mojej pensji w wysokości 2 mln hrywien, co też jest fejkiem, ponieważ moja pensja była pięć razy niższa”
. Wyjaśnił również, że jego kontrakt przewidywał możliwość odroczenia pewnych płatności do końca terminu ich obowiązywania. Przy zwolnieniu otrzymał zgromadzone wypłaty za wcześniejsze lata, ale zapewnił, że ta suma nie sięgała 40 milionów.

Sytuacja z przeszukaniami

Pod koniec października Państwowe Biuro Śledcze przeprowadziło przeszukania u Kudryckiego z powodu możliwych nadużyć podczas jego przewodzenia firmą „Ukrenergo”. Organy ścigania prowadzą kilka spraw karnych związanych z tymi nadużyciami.

Kudrycki potwierdził, że podczas przeszukań zarekwirowano mu telefon. Później, 22 października, stawił się na przesłuchanie, informując dziennikarzy, że ma status świadka.

28 października stało się jasne, że DBR zatrzymało byłego kierownika „Ukrenergo” w obwodzie lwowskim. Jednocześnie postawiono zarzut lwowskiemu biznesmenowi Igorowi Hrynkevyczowi.

Według wersji śledztwa, Hrynkevych i Kudrycki, który wówczas był zastępcą dyrektora, mogli być zaangażowani w sposób przywłaszczenia funduszy budżetowych na rekonstrukcję stacji.

Poseł Jarosław Żeleźniak zaznaczył, że państwu nie wyrządzono szkód, ponieważ przetarg, na który otwarto postępowanie, przeprowadzono pod gwarancją bankową, a bank zwrócił „Ukrenergo” zaliczkę.

29 października sąd określił Kudyckiemu środek zapobiegawczy w postaci aresztu z prawem wniesienia kaucji w wysokości 13,7 miliona hrywien. Jednak już 30 października kaucja została wniesiona, a Kudrycki wyszedł z aresztu.

Ta sytuacja wywołała szeroki rezonans w społeczeństwie ukraińskim, ponieważ zatrzymanie Kudryckiego i przeszukania w ramach śledztwa są związane z działalnością „Ukrenergo”, jednego z kluczowych graczy na rynku energetycznym. Sprawa nabiera tempa i prawdopodobnie pozostanie w centrum uwagi zarówno społeczeństwa, jak i organów ścigania w najbliższym czasie.


Czytaj także

Reklama