Ekspert wyjaśnia, czy coś może się zmienić w relacjach Ukrainy i NATO w związku z nowym sekretarzem generalnym.
Dyrektor Centrum Badań Politycznych „Doktryna” Jarosław Bożko oświadczył, że nowy sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, nie ma bezpośredniego wpływu na proces przystąpienia Ukrainy do Sojuszu. Podkreślił, że spełnienie zobowiązań NATO zależy od każdego poszczególnego pałna członkowskiego. Sekretarz generalny działa jak pośrednik, szukający kompromisowych rozwiązań między graczami Sojuszu. Bożko uważa, że niezdecydowanie NATO wynika nie z pozycji samego bloku, lecz z poszczególnych pałn członkowskich, które określają politykę Sojuszu. Tak więc zmiana lidera NATO nie powinna wpłynąć na decyzję o przystąpieniu Ukrainy do Sojuszu, która jest zależna od Stanów Zjednoczonych. Bożko podkreślił, że nieprzyjmowanie kraju z konfliktami terytorialnymi nie jest założycielskim zasadą NATO, lecz rezolucją z Waszyngtońskiego szczytu z lat 90.
Czytaj także
- Czy NATO jest gotowe na rosyjski atak dronem? Nowe zagrożenie dla Polski
- Europa musi szykować się na konflikt – apel von der Leyen i Rutte o zmianę strategii
- Wspólne oświadczenie Zełenskiego i Ruttego na szczycie NATO w Ankarze
- Wsparcie dla Ukrainy jest jednym z trzech głównych tematów szczytu NATO w Ankarze
- Misja NATO w Wiesbaden: koordynacja ponad 80% dostaw uzbrojenia dla Ukrainy
- Szef NATO zapowiada wieloletnie gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa

