Były wojskowy z Wołynia ukrywa miliony: śledztwo dotyczące Porsche i nieruchomości.

Były wojskowy z Wołynia ukrywa miliony: śledztwo dotyczące Porsche i nieruchomości
Były wojskowy z Wołynia ukrywa miliony: śledztwo dotyczące Porsche i nieruchomości

Jak informuje inkorr.com: Rodzina Olega Kiwiuka, byłego szefa Wojewódzkiego Centrum Uzupełniania Zasobów i Wsparcia Społecznego w Wołyniu (TCK), może posiadać niezgłoszone aktywa. Po zwolnieniu z Sił Zbrojnych Ukrainy, Kiwiuk rozpoczął pracę w przedsiębiorstwie komunalnym 'Łuckspetskomuntrans'. O tym donosi śledztwo Centrum Dziennikarskich Śledztw 'Siła Prawdy', które opublikował 'Hlavkom'.

Niegłoszone aktywa rodziny

Według informacji śledczych zarówno Kiwiuk, jak i jego żona, wojskowy Bohdana Kiwiuk, nie uwzględnili w swoich deklaracjach szeregu drogich dóbr i nieruchomości. Szczególną uwagę zwraca samochód klasy premium Porsche Cayenne 2017 roku, którego cena zaczyna się od 38 tysięcy dolarów. Rodzina korzysta z tego auta, ale w deklaracji Bohdany Kiwiuk się ono nie figuruje.

Na pytanie dziennikarzy, czy to jej samochód, Mała odpowiedziała: 'Mylicie się. Po prostu podarowałam samochód', po czym podała numer telefonu Olega Kiwiuka.

Oleg Kiwiuk wyjaśnił pochodzenie samochodu przyjaźnią z przedsiębiorcą, która, jak twierdzi, zaczęła się jeszcze przed jego pracą w TCK.

Ukryty majątek przed deklarowaniem

Oprócz tego rodzina Kiwiuków ukrywa również nieruchomości, w tym służbową kawalerkę oraz posiadłość w Wołodymyrii. Centrum Dziennikarskich Śledztw ogłosiło zamiar przekazania zebranych materiałów do NAK i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) z prośbą o przeprowadzenie kontroli.

„Te niedociągnięcia są już wystarczające, aby zainicjować kontrole. To odpowiedzialność albo administracyjna, albo karna”, – wyjaśnił prawnik CPK Ołeksij Bojko.

W ten sposób, zwolniony były szef TCK może posiadać znaczne niezgłoszone aktywa wspólnie z rodziną. Wśród kluczowych przedmiotów śledztwa - drogi samochód i nieruchomości, które są uważane za niezgłoszone. Dziennikarze planują przekazać te informacje odpowiednim organom do dalszej kontroli, co może prowadzić do poważnych konsekwencji dla byłego urzędnika i jego żony.


Czytaj także

Reklama