Wielka Brytania ma nowego premiera: siódma zmiana w ciągu dziesięciu lat.
Zmiana na czele brytyjskiego rządu
Jak informuje Espreso.tv: Andy Burnham został nowym premierem Wielkiej Brytanii po rezygnacji Keira Starmera. To już siódma zmiana na stanowisku szefa rządu w ostatniej dekadzie. Burnham, były burmistrz Wielkiego Manchesteru, uzyskał poparcie 379 spośród 403 deputowanych Partii Pracy. Starmer podał się do dymisji po dwóch latach urzędowania, co otworzyło drogę do wyboru nowego lidera.
Doświadczenie polityczne Andy’ego Burnhama
Urodzony w 1970 roku Burnham ma już bogate doświadczenie polityczne. Po raz pierwszy został wybrany do parlamentu w 2001 roku, a od 2009 roku kierował ministerstwem zdrowia. Pełnił także funkcję burmistrza Wielkiego Manchesteru od 2017 roku, uzyskując reelekcję trzykrotnie – w 2017, 2021 i 2024 roku. Niedawno, w czerwcu, wygrał wybory uzupełniające w okręgu Makerfield.
Wśród jego politycznych inicjatyw znajduje się propozycja niezależnego przeglądu działań policji wobec gangów zajmujących się wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Burnham oświadczył, że
„wsparcie Wielkiej Brytanii dla Ukrainy pozostanie niezachwiane”, co wskazuje na priorytety w polityce zagranicznej.
Nowy premier zamierza kontynuować ważne inicjatywy społeczne i polityczne, które mogą wpłynąć na przyszłość Wielkiej Brytanii.
Zmiana na stanowisku premiera następuje w czasie politycznej niestabilności i niepewności, które utrzymują się od kilku lat. Dzięki swojemu doświadczeniu i poparciu partyjnemu Andy Burnham może dążyć do zapewnienia większej stabilności w kraju i wdrożenia niezbędnych reform. Jego priorytety, w tym wsparcie dla Ukrainy, mogą mieć wpływ na politykę zagraniczną Wielkiej Brytanii i jej rolę na arenie międzynarodowej.
Czytaj także
- Prezydent rozważa zmianę na szczycie armii: rozmowy z potencjalnymi następcami Syrskiego
- Prezydent Ukrainy rozważa dymisję naczelnego dowódcy – fala protestów w Polsce i na Ukrainie
- Nowa szefowa amerykańskiej placówki w Kijowie: kim jest Sandra Audkirk?
- Jesienią Kreml planuje wcielić do armii 500 tysięcy ludzi – kto pierwszy trafi na front
- Prezydent Zełenski potwierdza ataki na rosyjskie zaplecze logistyczne: cele oddalone o ponad 500 km od linii frontu
- Jesienna fala mobilizacji w Rosji: Kreml szykuje pół miliona żołnierzy do walk na wschodzie

