Negocjacje USA i Rosji dotyczące Ukrainy: o czym rozmawiano w Miami i jaki plan zabiera Witkoff do Moskwy.
Jak informuje ТСН: Niedawno w klubie golfowym w pobliżu Miami odbyło się spotkanie przedstawicieli USA i Ukrainy. Wydarzenie to zorganizował Steve Witkoff, specjalny przedstawiciel Trumpa, który wkrótce uda się do Moskwy, aby omówić możliwy kompromisowy plan pokojowy na zakończenie wojny między Rosją a Ukrainą. Gdyby były to zwykłe negocjacje dyplomatyczne, można by je scharakteryzować jako "dyplomację shuttle".
Jednak jak zaznacza
The Wall Street Journal, za zamkniętymi drzwiami na Florydzie kształtuje się nowa koncepcja — "zarabiaj pieniądze, a nie walcz". Niektórzy eksperci nazywają to "dyplomacją realtorów", ponieważ Witkoff ma duże doświadczenie w nieruchomościach. W Europie jego i innych amerykańskich urzędników krytykuje się za cynizm i próby osiągnięcia porozumienia z Rosją w zamian za drogie ustępstwa ze strony Ukrainy.
Polityka "odstraszania Rosji poprzez handel" z czasów kanclerstwa Angeli Merkel okazała się nieskuteczna, o czym wprost mówią już w UE, sugerując słabość podejścia administracji Trumpa. Jednak z powodu braku jedności wśród krajów europejskich, Kijów zmuszony jest brać udział w "wyrafinowanej" grze dyplomatycznej Amerykanów.
„Handel” terytoriami: do czego skłaniają Ukrainę
Odpowiadając na wyniki negocjacji w Miami, sekretarz stanu Marco Rubio stwierdził, że przed nami jeszcze wiele pracy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił konstruktywny charakter rozmów, zaznaczając znaczenie suwerenności i narodowych interesów Ukrainy. Jednak, według
Axios, pięciogodzinne negocjacje między USA a Ukrainą koncentrowały się na określeniu de facto granicy z Rosją zgodnie z możliwą umową pokojową.
„USA chcą, aby Ukraina przekazała swoje terytorium, aby przekonać Putina do podpisania pokoju, ale byłoby to bolesne i politycznie wybuchowe ustępstwo,” podkreśla wydanie.
Doniesienia wskazują, że Witkoff podczas wizyty w Moskwie może poinformować o gotowości USA do uznania faktycznej kontroli Rosji nad okupowanymi ukraińskimi terytoriami. Jednak Kijów na wszystkich poziomach upiera się przy niemożności terytorialnych ustępstw. Ważne jest, aby zaznaczyć, że możliwy „wymiana terytoriami” może stworzyć niebezpieczny międzynarodowy precedens.
Putin niedawno postawił warunek: „Wojska Ukrainy, jeśli opuszczą zajmowane terytoria, wtedy my zakończymy działania wojenne; jeśli nie opuszczą — osiągniemy to drogą militarną”. Na razie nie wiadomo, o jakie terytoria chodzi, ponieważ Putin już wprowadził do rosyjskiej konstytucji cztery ukraińskie obwody — Donieck, Ługańsk, Chersoń i Zaporoże, a także Krym.
Może to być próbą destabilizacji sytuacji w Ukrainie, w tym żądaniem przeprowadzenia wyborów w ciągu 100 dni po podpisaniu umowy pokojowej. Jednak Kreml odmawia zgody na zawarcie rozejmu, który powinien być pierwszym krokiem do jakichkolwiek negocjacji, chociaż administracja Trumpa także nie nalega na to.
Gwarancje bezpieczeństwa: nawet „Budapeszt-2” nie istnieje
Kreml potwierdził, że otrzymał od USA „główne parametry” planu pokojowego po negocjacjach w Genewie. Jednak, jak wykazał monolog Putina, mało prawdopodobne jest, że Kreml zgodzi się na zaproponowany plan. Mowa o 28 punktach, które mogą stać się podstawą przyszłych porozumień.
Administracja USA, zachowując się jak mediator, przekazuje stanowiska obu stron, jednak nie stawia żadnych warunków dla Rosji. Przy tym sekretarz stanu Marco Rubio zauważył europejskim sojusznikom, że USA chcą zawarcia umowy pokojowej przed udzieleniem Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Departament Stanu i Biały Dom zdementowali tę informację, podkreślając, że „jakiekolwiek porozumienie musi zapewniać pełne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy”. Ale nie było oznak, że USA i ich europejscy sojusznicy są gotowi ratyfikować takie porozumienia.
Członkostwo w NATO. Najlepsza gwarancja bezpieczeństwa dla Ukrainy — to członkostwo w Sojuszu. Jednak, jak wskazuje
CNN, na negocjacjach w Miami Amerykanie stwierdzili, że w przypadku zawarcia umowy z Rosją Ukrainie w rzeczywistości będzie zabronione przystąpienie do NATO. Kreml także naciska na zniesienie kursu Ukrainy na euroatlantycką integrację.
Dostawy broni. Zapewnienie ukraińskim siłom obrony bronią jest również ważną gwarancją. Po rozpoczęciu drugiej kadencji Trumpa USA wstrzymały dostawy broni do Ukrainy; zamiast tego planowane jest sprzedaż w ramach inicjatywy PURL, koordynowanej przez NATO, z wolumenem pomocy wojskowej, który, według przewidywań, może osiągnąć 5 miliardów dolarów. Ale te środki nie mogą równać się z programem pomocy wojskowej za prezydentury Joe Bidena, dlatego nie zapewniają należytej niezawodności dla ukraińskiej armii.
Międzynarodowy kontyngent. Jeśli USA i ich europejscy sojusznicy uważają, że Putin może zgodzić się na wstrzymanie wojny, muszą opracować mandat misji, która będzie monitorować przestrzeganie umowy. Jednak na razie żadnych działań w tym kierunku nie podejmuje się.
Po spotkaniu delegacji w Miami Trump stwierdził, że negocjacje "idą bardzo dobrze" i że istnieje "dobra szansa na zawarcie umowy". Jednak słowa Putina świadczą o przeciwnym. Szef wywiadu Sił Obronnych Estonii zauważył, że pokój nie nadchodzi, ponieważ Rosja nadal atakuje ukraińskie obiekty cywilne. Mimo to, na oficjalnym poziomie USA już nie potępiają działań Moskwy.
Sytuacja wokół Ukrainy pozostaje napięta, a wyniki spotkania w Miami skłoniły do nowych dyskusji i możliwych ustępstw. Konfrontacja między USA a Rosją trwa, a dyplomatyczne wysiłki obu stron stają się coraz trudniejsze. Czy uda się osiągnąć pokojową umowę, która zadowoli wszystkich uczestników, pokaże przyszłość.
Czytaj także
- Dwie godziny zamkniętych rozmów o pokoju i wsparciu – Zełenski na szczycie UE
- Prezydent Ukrainy podsumowuje rozmowy: 4 mld dolarów wsparcia i nowe restrykcje wobec Rosji
- Szczyt G7: Zełenski ogłasza pakiet wsparcia dla Ukrainy wart blisko 5 miliardów dolarów
- Historyczna wizyta w Kijowie: przywódca Hondurasu po raz pierwszy z oficjalną misją w Ukrainie
- Eksplozja w Moskwie zaledwie 15 km od Kremla. Analityk wskazuje winowajcę
- Budżet na 2026 rok przyjęty przez Radę Najwyższą: wydatki na obronę wzrosną o 1,56 biliona hrywien

