Byli generałowie armii USA o negocjacjach Trumpa z Rosją: Chłopaki z nieruchomości chcą umowy.

Byli generałowie armii USA o negocjacjach Trumpa z Rosją: Chłopaki z nieruchomości chcą umowy
Byli generałowie armii USA o negocjacjach Trumpa z Rosją: Chłopaki z nieruchomości chcą umowy

Jak informuje ТСН: Uczestnicy grupy negocjacyjnej z Rosją, specjalny przedstawiciel prezydenta USA Steve Vertoff oraz zięć Trumpa Jared Kushner, to „chłopaki z branży nieruchomości”, którzy pragną zawrzeć umowę i szybko odejść, nie myśląc o skutkach strategicznych.

Rozważania eksperta

Taką opinię wyraził były dowódca armii USA w Europie, ekspert wojskowy Ben Hodges. Zwraca uwagę, że nacisk międzynarodowych partnerów na Ukrainę, a nie na Rosję, nie przyniesie trwałego pokoju.

„Tylko Ukraina ma decydować: czy jest gotowa wymienić swoje suwerenne terytorium. I nie zgadzam się z tym, że presja ze strony USA jest wywierana tylko na Ukrainę, aby przystąpiła do ustępstw. Kiedy widzę pana Vertoffa i pana Kushnera rozmawiających z prezydentem Putinem, to nie dodaje mi to pewności. Ponieważ ci chłopcy to ludzie z branży nieruchomości. Chcą zawrzeć umowę i stąd odejść”, powiedział Hodges.

Pozycja siły

Hodges ostrzegł, że rosyjski dyktator nigdy nie przestrzega umów. Jego zdaniem jedynym sposobem komunikacji z Rosją jest pozycja siły, twardość i odmowa podporządkowania się jej żądaniom.

„Niestety, sekretarz stanu USA, pan Rubio, wywarł cały nacisk na Ukrainę, aby ta przystąpiła do ustępstw. Nie sądzę, aby to był sposób na trwały, sprawiedliwy pokój. Chyba że Europa lub USA będą gotowe umieścić tam wojska, aby to zagwarantować. A na razie tego nie widzę. Ale znowu, cały nacisk, cały ryzyko spoczywa na Ukrainie. Dlatego nie jest mi komfortowo mówić, że Ukraina nie powinna przyjmować umowy, ponieważ to Ukraińcy płacą cenę. I uważam, że to ukraiński naród powinien decydować”, zauważył amerykański wojskowy.

Możliwość sprawiedliwego pokoju

Hodges uważa, że sprawiedliwy pokój jest możliwy tylko po pokonaniu Rosji i powrocie jej do własnych granic, a także gotowości Zachodu (USA lub Europy) do umieszczenia swoich wojsk na Ukrainie w celu zagwarantowania bezpieczeństwa. Na tę chwilę nie widzi gotowości Zachodu do tego kroku.

Przypomnijmy, że prezydent USA Donald Trump mówił o „dobrych szansach” na osiągnięcie pokoju.

Dla Ukrainy kwestia negocjacji pokojowych pozostaje niezwykle aktualna. Jak zauważa ekspert, każda decyzja powinna być podejmowana wyłącznie przez stronę ukraińską, ponieważ to ona ponosi główny ciężar konfliktu. Społeczność międzynarodowa z kolei powinna wspierać Ukrainę, a nie wywierać presję na jej kierownictwo w sprawach kompromisów. Sytuacja nadal pozostaje skomplikowana, a możliwość osiągnięcia sprawiedliwego pokoju będzie zależała od wielu czynników, w tym gotowości Zachodu do aktywnego zaangażowania się w konflikt.


Czytaj także

Reklama