Claire’s w Wielkiej Brytanii może być sprzedana za 1 funta: kto chce kupić sieć.

Claire’s w Wielkiej Brytanii może być sprzedana za 1 funta: kto chce kupić sieć
Claire’s w Wielkiej Brytanii może być sprzedana za 1 funta: kto chce kupić sieć

Jak informuje The Sun: Duży detalista prowadzi negocjacje dotyczące umowy, która może uratować sieć akcesoriów Claire’s, która obecnie boryka się z poważnymi trudnościami.

Właściciel Lakeland, firma Hilco Capital, jest zainteresowany przejęciem Claire’s, która niedawno ogłosiła upadłość i wstrzymała wszystkie zamówienia online.

Claire’s weszła w administrację w zeszłym miesiącu i obecnie poszukuje potencjalnego nabywcy

Według Retail Week, umowę można zawrzeć za symboliczną kwotę 1 funta z powodu skomplikowanych powiązań finansowych z matką w USA, która ogłosiła bankructwo.

Źródło zauważyło, że sytuacja wydaje się 'trochę skomplikowana'.

„Mają mało pieniędzy na koncie, ledwo są rentowni, mają mnóstwo niezrealizowanych najemów, a choć mają wystarczające zapasy, w przypadku pilnej sprzedaży nie mają dużej wartości. To będą pieniądze w marnym ekwiwalencie,” - powiedziało źródło.

Dwaj inni detalści złożyli już swoje oferty na zakup sieci.

To Modella Capital, która niedawno przejęła sklepy WHSmith, oraz Doug Putman, znany ze swojej próby uratowania HMV.

Hilco wcześniej chciał przejąć biznes Claire’s w Wielkiej Brytanii i Irlandii w lipcu, ale w ostatniej chwili wycofał się z aukcji przed bankructwem matki firmy.

Amerykańska część Claire’s ogłosiła upadłość 7 sierpnia, a już znaleziono nabywcę na 950 jej sklepów.

Jednocześnie Claire’s w Wielkiej Brytanii i Irlandii weszła w administrację 13 sierpnia, a tego samego dnia mianowano administratorów z Interpath.

Obecnie 306 sklepów detalisty pozostaje otwartych, a w tej chwili nie planuje się redukcji etatów.

Jednak każdy potencjalny nabywca prawdopodobnie będzie musiał przeprowadzić znaczną reorganizację biznesu, ponieważ tylko około 100 sklepów uznawane jest za rentowne.

W ciągu ostatnich trzech lat Claire’s poniosła straty w wysokości 25 milionów funtów.

Operacje firmy w Wielkiej Brytanii zostały poważnie dotknięte przez wzrost kosztów, inflację i zmianę nawyków konsumenckich, ponieważ oszczędni klienci coraz częściej wybierają platformy online, takie jak Amazon i Temu.

Ból na głównych ulicach

Wzrost kosztów, spadek odwiedzalności i cięcie wydatków konsumpcyjnych uderzają w detaliści.

Firma Bodycare, która rozpoczęła działalność w Lancashire w latach 70-tych od kiosku rynkowego, a obecnie ma 147 sklepów w Wielkiej Brytanii, w zeszłym tygodniu ogłosiła przejście do administracji z Interpath Advisory.

Już zamknęła 32 sklepy, zwalniając około 450 pracowników.

River Island i Poundland uniknęli administracji, uzgadniając plany reorganizacji z wierzycielami, które obejmowały zamknięcia sklepów i redukcje etatów.

River Island planuje zamknąć do 33 sklepów w styczniu, aby pomóc spłacić długi marki.

Natomiast reorganizacja Poundland przewiduje zamknięcie 68 sklepów.

Ponadto detalista odzieżowy New Look zamknął w tym roku do dziesięciu sklepów w Wielkiej Brytanii i także opuścił Irlandię.

Ból detaliczny w 2025 roku

Brytyjskie stowarzyszenie detaliczne wcześniej prognozowało, że wzrost składek na krajowe ubezpieczenie dla pracodawców w tym roku kosztować będzie branżę 2,3 miliarda funtów.

Centrum handlu detalicznego (CRR) również ostrzegło, że w tym roku ogólnie oczekuje się zamknięcia około 17 350 punktów detalicznych.

To zdarzyło się na tle trudnego roku 2024, kiedy 13 000 sklepów zamknęło swoje drzwi na zawsze, co już stanowi 28% więcej w porównaniu do roku poprzedniego.

Profesor Joshua Bamfield, dyrektor CRR, powiedział: „Wyniki 2024 roku pokazują, że chociaż zamknięcia sklepów w ogóle nie były tak masowe, jak w latach 2020 lub 2022, tendencja ta budzi niepokój, a sytuacja w 2025 roku może się pogorszyć.”

Profesor Bamfield wyraził również obawy co do perspektyw na 2025 rok, prognozując utratę do 202 000 miejsc pracy w sektorze.

„Wzrost kosztów utrzymania sklepów i rosnące wydatki dla gospodarstw domowych prawdopodobnie doprowadzą do tego, że utrata miejsc pracy w sektorze detalicznym przekroczy szczytowe dane z pandemii 2020 roku.”


Czytaj także

Reklama