Mieszkanka Kijowa zamiast oryginalnego iPhone’a 17 Pro Max dostała podróbkę – sklep umywa ręce.

Mieszkanka Kijowa zamiast oryginalnego iPhone’a 17 Pro Max dostała podróbkę – sklep umywa ręce
Mieszkanka Kijowa zamiast oryginalnego iPhone’a 17 Pro Max dostała podróbkę – sklep umywa ręce

Feler zakupowy: zamiast flagowca trafiła się podróbka

Jak informuje TSN.ua: Kobieta, która zamówiła iPhone 17 Pro Max z dostawą kurierską, przeżyła niemiłe zaskoczenie. Przynajmniej tak miała wyglądać jej nowa inwestycja. Kurier spóźnił się o trzy dni, a gdy w końcu paczka dotarła, radość z nowego zakupu szybko opadła – podczas świętowania wyszło na jaw, że telefon nie jest oryginałem. Ekspertyza potwierdziła, że to zwykła podróbka.

Reakcja poszkodowanej i burza w internecie

Kobieta natychmiast skontaktowała się ze sprzedawcą oraz z firmą Apple, licząc na wsparcie. Niestety, przedstawiciele sieci Comfy nie udzielili jej żadnej pomocy, odpowiadając krótko:

„podróbka potwierdzona, nie możemy pomóc, róbcie co chcecie”.
To oburzyło klientkę, która przestrzega innych:
„Omijajcie ich szerokim łukiem! Drogi sprzęt kupujcie tylko w stacjonarnym sklepie i sprawdzajcie wszystko na miejscu”.
Sprawa trafiła już do Państwowej Służby ds. Żywności i Ochrony Konsumentów. W sieci zawrzało – użytkownicy wyrażają zaniepokojenie jakością produktów i wiarygodnością sklepów z elektroniką. Wielu komentujących zauważa, że takie sytuacje mogą poważnie nadszarpnąć zaufanie klientów do marek i sieci handlowych.

Całe zdarzenie pokazuje, jak ważna jest ostrożność przy zakupie drogiego sprzętu. Konsumenci powinni starannie wybierać sklepy i dokładnie sprawdzać towar jeszcze przed zapłaceniem, by uniknąć podobnych problemów. To także sygnał, że potrzebne są skuteczniejsze mechanizmy kontroli jakości i ochrony praw nabywców na rynku technologicznym.


Czytaj także

Reklama