Losy byłych członków 'Czarnej Roty' Berkutu: służba w rosyjskiej Gwardii Narodowej.
W następstwie wydarzeń Euromajdanu
Jak informuje TSN.ua: Po Rewolucji Godności na Ukrainie, niektórzy funkcjonariusze 'Czarnej Roty' kijowskiego Berkutu opuścili kraj. Otrzymali później obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i zasilili szeregi tamtejszych formacji siłowych. Na Ukrainie wciąż toczą się procesy sądowe dotyczące rozstrzeliwań protestujących w lutym 2014 roku – jednych z najbardziej tragicznych wydarzeń we współczesnej historii państwa. Konflikt ten głęboko podzielił ukraińskie społeczeństwo.
Ucieczka byłych 'berkutowców' do Rosji nastąpiła niemal natychmiast po zmianie władzy w Kijowie. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów jest Serhij Kusius. Byłego funkcjonariusza zauważono wśród siłowców rozpędzających opozycyjne protesty w Moskwie. Część zdymisjonowanych żołnierzy kontynuuje służbę w strukturach rosyjskiego OMON-u lub Gwardii Narodowej (Rosgwardii), co dowodzi ich pełnej integracji w nowym środowisku.
Długotrwałe postępowania sądowe i reakcja opinii publicznej
Sprawy dotyczące wydarzeń na Majdanie rozpatrywane są od lat, a część byłych funkcjonariuszy figuruje na listach międzynarodowego pościgu. Procesy te wzbudzają ogromne zainteresowanie społeczne, ponieważ opinia publiczna domaga się sprawiedliwości i ukarania winnych śmierci protestujących. Dalsze losy członków 'Czarnej Roty' i ich działalność w Rosji pozostają zatem przedmiotem analiz i debat, a skutki Rewolucji Godności wciąż są odczuwalne. Rosyjska agresja z 2014 roku stworzyła warunki do takiej migracji kadrowej.
Kwestia odpowiedzialności sił porządkowych za działania podczas Rewolucji Godności zajmuje centralne miejsce w ukraińskiej debacie o wymiarze sprawiedliwości. Kontynuacja procesów sądowych i międzynarodowy pościg za byłymi 'berkutowcami' podkreślają wagę zapewnienia sprawiedliwości ofiarom protestów. Jednocześnie włączenie tych osób w struktury rosyjskich sił bezpieczeństwa wskazuje na ich dalsze zaangażowanie w konflikty polityczno-społeczne, co rodzi pytania o potencjalne przyszłe zagrożenia dla Ukrainy i regionu.
Czytaj także
- Pokojowa deklaracja Łukaszenki kontra ostrzeżenie Ukrainy: groźba uderzenia w cele na Białorusi
- 15 czerwca 2026 roku – pierwszy etap negocjacji Ukrainy z UE. Słowacja popiera, Węgry wycofują weto
- Rozmowy Kijowa z Budapesztem o mniejszościach – co ustalono
- UE i Kijów blokują kandydaturę Schródera na mediatora zaproponowanego przez Putina
- Prezydent Ukrainy porównał lądowanie w Normandii do dzisiejszej wojny. Oto jego słowa
- Nowe zakazy dla kierowców i pasażerów na wschodzie Ukrainy – trasy, których lepiej unikać

