Były poseł Roman Kalisz nie żyje. Zginął na froncie od uderzenia drona.
Śmierć Romana Kalisza
Jak informuje TSN.ua: Życie byłego posła na Sejm Ukrainy, Romana Kalisza, przerwała wroga maszyna – bezzałogowy statek powietrzny trafił bohatera podczas walk z rosyjskimi najeźdźcami. Kalisz, który w latach swojej działalności parlamentarnej reprezentował 'Partię Radykalną', od 2014 roku aktywnie przeciwstawiał się rosyjskiej agresji, służąc w jednostce specjalnej 'Alfa' Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Odszedł na emeryturę w stopniu podpułkownika.
Do jego śmierci doszło w trakcie pełnoskalowej inwazji Federacji Rosyjskiej. Wkład Kalisza w walkę o niepodległość Ukrainy na długo pozostanie w pamięci rodaków. Choć nie ogłoszono jeszcze terminu pożegnania, wiadomość o jego zgonie wywołała głębokie poruszenie w ukraińskim społeczeństwie. Jego postawa od początku konfliktu stanowiła przykład zaangażowania klasy politycznej w obronę kraju.
Inne ofiary konfliktu
Wśród innych niedawnych strat na froncie należy odnotować śmierć Mikołaja Dziaki, wokalisty zespołów 'Tajemnica Trzeciej Planety' oraz 'Dom Gribojedowa'.
Na zdjęciu: ja z Romanem w Słowiańsku w lipcu 2014 roku, dzień po tym, jak wyrwał miasto z rąk rosyjskich okupantów.
Oleg Laszko
Szlak bojowy Romana Kalisza oraz jego heroizm w konfrontacji z agresorem pozostaną wzorem do naśladowania dla wielu Ukraińców.
Śmierć Kalisza dobitnie unaocznia cenę, jaką obywatele Ukrainy płacą w walce o suwerenność, a także przypomina o obowiązku wsparcia i zachowania pamięci o tych, którzy oddali życie za ojczyznę. Zgon osób jego formatu wywołuje społeczny rezonans, skłaniając do refleksji nad ofiarami wojny oraz koniecznością dążenia do pokoju i wolności. Ten przypadek podkreśla również trwający od 2014 roku zbrojny konflikt na terytorium Ukrainy i podkreśla wagę międzynarodowej solidarności w tej sprawie.
Czytaj także

