Były dowódca sił specjalnych skazany na 15 lat za zdradę ojczyzny.

Były dowódca sił specjalnych skazany na 15 lat za zdradę ojczyzny
Były dowódca sił specjalnych skazany na 15 lat za zdradę ojczyzny

Wyrok dla Eduarda Szewczenki

Jak informuje TSN.ua: Eduard Szewczenko, były dowódca 73. Oczakowskiego Morskiego Centrum Sił Specjalnych oraz doradca mera Oczakowa, został uznany winnym zdrady państwowej i skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Decyzję podjął Sąd Rejonowy w Mikołajowie (Zawodski). Szewczenko spędził trzy lata w areszcie śledczym, a jego sprawę oparto na dowodach zebranych przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

Szczegóły sprawy

Jak ustalono, Szewczenko został zwerbowany przez rosyjskie służby już w 2018 roku. Pod koniec grudnia 2022 roku zarejestrowano jego rozmowę z Serhijem Kolesnikowem, co stało się kluczowym dowodem w procesie. Skazany jest weteranem ATO i kapitanem I rangi. W latach 2016–2017 dowodził 73. Morskim Centrum Sił Specjalnych, a w okresie 2018–2019 kierował grupą zwalczania okrętów podwodnych w Dowództwie Marynarki Wojennej. W ostatnich latach pełnił też funkcję urzędnika w radzie miejskiej Oczakowa.

Podczas postępowania Szewczenko odniósł się do możliwej wymiany jeńców:

„Po co miałbym iść na wymianę do tych, których nie uważam za swoich? Walczyć z nimi dwa lata i iść na wymianę? Zamienić to więzienie na inne?”
Jego towarzysz broni wspomniał, że „za głowę dowódcy w 2016 roku (strona rosyjska) oferowała 25 tysięcy dolarów”. Sprawa ta wzbudziła duże zainteresowanie zarówno opinii publicznej, jak i ekspertów wojskowych, ponieważ uwypukla zagrożenia, na jakie narażeni są ukraińscy żołnierze.

Wyrok w sprawie Eduarda Szewczenki odbił się szerokim echem w Ukrainie, unaoczniając trudności, z jakimi mierzą się wojskowi w czasie wojny, oraz potencjalne niebezpieczeństwa ze strony wroga. Opisany w tej sprawie schemat werbunku może stanowić przestrogę dla innych żołnierzy, podkreślając konieczność zachowania czujności i lojalności w warunkach konfliktu. Warto także zaznaczyć, że przypadek ten rodzi pytania o system bezpieczeństwa i mechanizmy nadzoru nad kadrą wojskową w Ukrainie.


Czytaj także

Reklama