NAPU przekazało podejrzenie Tymoszenko: opublikowano nagranie dotyczące kupowania głosów posłów.

NAPU przekazało podejrzenie Tymoszenko: opublikowano nagranie dotyczące kupowania głosów posłów
NAPU przekazało podejrzenie Tymoszenko: opublikowano nagranie dotyczące kupowania głosów posłów

Jak informuje ТСН: W środę Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy potwierdziło, że przekazało podejrzenie przewodniczącej jednej z parlamentarnej frakcji.

Detektywi zaprezentowali również nagrania audio, które ilustrują mechanizm kupowania głosów posłów.

Chociaż w komunikacie nie wspomniano o nazwisku podejrzanej, wiadomo, że to liderka "Batkiwszczyny" Julia Tymoszenko.

Zgodnie z materiałami śledztwa, schemat korupcyjny nie ograniczał się do jednorazowych wypłat. Zakładał stworzenie systemu, w którym lojalność posłów była kupowana "abonamentem" na dłuższy czas.

Pieniądze były wypłacane z wyprzedzeniem w zamian za realizację poleceń podczas głosowań.

Na opublikowanych nagraniach, datowanych na 12 stycznia 2026 roku, słychać kobiecy głos, który omawia warunki finansowe współpracy. W szczególności mówi się tam:

"dziesięć za dwie sesje"
dla jednej osoby.

Również zarejestrowano instrukcje dotyczące głosowań w sprawach kadrowych. Schemat funkcjonował zarówno na wsparcie decyzji, jak i na ich blokowanie.

 

"Jeśli chodzi o sprawy kadrowe, głosujemy za zdjęciem. I głosujemy 'nie głosujemy' za powołaniem... Po wszystkich, tak"
, - instruuje kobieta na nagraniu.

W czym oskarżają Julię Tymoszenko

Przypomnijmy, NABC i SAP poinformowały o postawieniu zarzutów liderce partii "Batkiwszczyna", posłance Juli Tymoszenko na podstawie art. 4 ust. 369 KK - propozycja udzielenia korzyści majątkowej osobom pełniącym funkcje publiczne.

Śledztwo ustaliło, że po ujawnieniu faktów korupcyjnych w parlamencie pod koniec 2025 roku, miała rzekomo zainicjować mechanizm regularnych wypłat dla poszczególnych posłów w zamian za lojalne zachowanie podczas głosowań, koordynując działania za pośrednictwem komunikatorów i z zaliczkami.

Julia Tymoszenko sama oświadczyła, że w biurze "Batkiwszczyny" dokonano przeszukań, nazywając działania organów ścigania bezprawnymi i politycznie motywowanymi, a oskarżenia – absurdalnymi. Śledztwo przestarzałe, podejrzana uważana jest za niewinną do czasu orzeczenia sądu.

Jak Tymoszenko zareagowała na oskarżenia

Julia Tymoszenko z trybuny Rady Najwyższej oświadczyła o bezpodstawności oskarżeń pod swoim adresem i opowiedziała o incydencie w biurze partyjnym.

Jak powiedziała, wieczorem poprzedniego dnia do pomieszczenia próbowała wtargnąć grupa ponad 30 uzbrojonych ludzi, która przyjechała kilkoma autobusami i zadeklarowała chęć przeprowadzenia przeszukania, ale nie przedstawiła żadnych orzeczeń sądowych ani dokumentów procesowych.

Polityczka zaznaczyła, że była w biurze sama i uważa te działania za bezprawne.

Ta sytuacja wokół Julii Tymoszenko ponownie podkreśla napięcia w ukraińskim środowisku politycznym. Walka z korupcją pozostaje ważnym zagadnieniem dla kraju, a nowe oskarżenia wywołują żywe dyskusje zarówno wśród posłów, jak i wśród zwykłych obywateli. Dalszy rozwój sytuacji wokół śledztwa pokaże, jak wpłynie to na sytuację polityczną i zaufanie do organów władzy.


Czytaj także

Reklama