Hiszpańska policja prowadzi śledztwo w sprawie morderstw na łodzi z migrantami: co się wydarzyło.

Hiszpańska policja prowadzi śledztwo w sprawie morderstw na łodzi z migrantami: co się wydarzyło
Hiszpańska policja prowadzi śledztwo w sprawie morderstw na łodzi z migrantami: co się wydarzyło

Tragedia z uchodźcami na łodzi dla migrantów

Jak informuje The Sun: Hiszpańska policja prowadzi dochodzenie w sprawie możliwego masowego przestępstwa na pokładzie łodzi dla migrantów. Pojawiają się niepokojące doniesienia o morderstwach i ludziach, którzy skakali do morza.

Na drewnianym 'kayuku', który wyruszył z Zachodniej Afryki, znajdowało się około 320 osób, jednak do Wysp Kanaryjskich udało się dotrzeć tylko 251, w wyniku czego 70 ludzi zaginęło bez wieści.

AFP AFP Getty

Szczegóły tragedii

Źródła sądowe potwierdziły agencji informacyjnej EFE, że niektórzy z tych, którzy zginęli, są badani jako ofiary morderstwa, po tym jak ocaleni zgłosili o celowych egzekucjach.

Mała grupa pasażerów oskarżyła niektórych współtowarzyszy o czary, przez co zostali zastrzeleni i ich ciała wrzucone do Oceanu Atlantyckiego, zgodnie z niepotwierdzonymi informacjami.

Policja poszukuje do 30 mężczyzn w schroniskach dla migrantów na Wyspach Kanaryjskich w ramach dochodzenia.

Niektórzy pasażerowie zmarli z powodu odwodnienia lub skoczyli za burtę w stanie delirium.

Na ten moment nie jest jasne, czy wśród ofiar znajdują się kobiety i dzieci.

Policja na razie nie komentuje tych doniesień.

Podróż, która stała się prawdziwym piekłem, rozpoczęła się, gdy kayuk wyruszył z Zachodniej Sahary do Wysp Kanaryjskich.

W momencie wypłynięcia na łodzi było około 320 osób, ale podczas operacji ratunkowej hiszpańskich strażników granicznych zostało tylko 251.

Uważa się, że silnik łodzi zepsuł się zaraz po starcie, co doprowadziło do długiego przebywania pod palącym słońcem z ograniczonymi zapasami wody.

Według doniesień, kilku pasażerów początkowo oskarżono o kradzież lub podkradanie zapasów wody.

Z czasem oskarżenia stawały się coraz ostrzejsze, w końcu doszło do oskarżeń o czary.

Podczas gdy niektórzy pasażerowie zmarli z przyczyn naturalnych, około 30 młodszych mężczyzn podejrzewanych jest o zmowę przeciwko kilku swoim towarzyszom. Łódź została wykryta w chaosie przez statek handlowy 24 sierpnia.

Maroko, które wspólnie z Hiszpanią ponosi odpowiedzialność za te wody, stwierdziło, że nie ma wystarczających zasobów do rozwiązania tej sytuacji kryzysowej.

Hiszpańskie służby graniczne ocaliły około 250 osób z poszkodowanej łodzi, która znajdowała się na zachód od miasta Dakhla, w odległości 265 mil od Wysp Kanaryjskich.

Ocaleni opowiedzieli ratownikom, że spędzili w morzu około 11 dni.

Potwierdzili, że dziesiątki ludzi zmarły z powodu odwodnienia, ale niektórzy z nich, według doniesień, stali się ofiarami celowych egzekucji.

Krajowa policja Hiszpanii pracuje nad zidentyfikowaniem wszystkich zaangażowanych w to przestępstwo.

Uważa się, że prawdopodobni sprawcy już się rozproszyli po schroniskach dla migrantów na Wyspach Kanaryjskich.

Niektórzy z podejrzanych o morderstwo zostali już zidentyfikowani i mogą być wkrótce aresztowani.

Jeśli zostaną uznani za winnych, mężczyznom grozi dożywocie.

Szlak migrantów z Afryki do archipelagu przebiega przez tzw. 'Zachodni Szlak', znany z niebezpieczeństw.


Czytaj także

Reklama