Możliwy atak Rosji na jeden z krajów NATO. Sojusz nie gwarantuje automatycznej odpowiedzi.
Były przewodniczący komitetu wojskowego NATO Rob Bauer oświadczył, że możliwy atak Rosji na Estonię może nie wywołać automatycznej interwencji wojskowej sojuszników, jeśli nie zagraża to integralności terytorialnej kraju. NATO najpierw przeprowadzi konsultacje i zdecyduje, czy warto rozpocząć wojnę z Rosją, w zależności od sytuacji i poziomu zagrożenia.
Na razie siły obronne wraz z Państwowym Centrum Inwestycji Obronnych rozpoczęły budowę Bałtyckiej Linii Obronnej w południowo-wschodniej Estonii. Planowane jest zbudowanie rowów przeciwczołgowych, bunkrów i placów składowych, aby wzmocnić zdolności obronne regionu.
Ta wiadomość ujawnia podejścia NATO do możliwej sytuacji z agresją Rosji i podkreśla znaczenie konsultacji oraz pracy nad zwiększeniem zdolności obronnych w regionie w celu zapewnienia pokoju i stabilności.
Czytaj także
- Zniszczona galeria w Warszawie po tym, jak pracownica zaprotestowała przeciwko hasłom antyukraińskim
- Ponad 1300 skarg na język ukraiński w pół roku – mieszkańcy Kijowa na czele
- Lwów alarmuje: weteranom proponują pensje rzędu 10–12 tysięcy
- Świadczenia z okazji Dnia Niepodległości: nawet 3100 hrywien dla wybranych grup – wyjaśnienia Funduszu Emerytalnego
- We Lwowie uruchomiono dział zatrudnienia dla weteranów – z jakimi wyzwaniami mierzą się po powrocie z frontu
- 10 800 zł wsparcia dla mieszkańców Koriukówki – nabór rusza 6 lipca

