Po zakończeniu wojny w Ukrainie: Rosja gotowa na konflikt w krajach bałtyckich w ciągu 2 lat?.
Ukraina i rosnące ryzyko dla bezpieczeństwa Europy
Jak informuje TSN.ua: Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zaprezentowano raport ostrzegający, że po ewentualnym zawieszeniu broni w Ukrainie, Rosja może odbudować potencjał do wojny regionalnej w rejonie Morza Bałtyckiego w ciągu zaledwie dwóch lat. Dokument wskazuje również, że do konfliktu o mniejszej skali Kremiel mógłby być przygotowany już w pół roku po zakończeniu walk na froncie ukraińskim. Te szacunki podkreślają pilną potrzebę wzmocnienia wschodniej flanki NATO.
Jako przykłady rosnącej aktywności Moskwy wymieniono incydenty z jesieni 2025 roku. Wówczas około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną, a trzy myśliwce MiG-31 wleciały na terytorium Estonii, pozostając tam przez 12 minut. Te zdania są interpretowane jako element szerszej kampanii testowania gotowości i reakcji obronnych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Nastroje społeczne i polityczne reperkusje
Raport analizuje także wpływ polityki byłego prezydenta USA Donalda Trumpa oraz postrzeganie roli Stanów Zjednoczonych w konflikcie ukraińskim przez Europejczyków. Badania opinii publicznej pokazują:
- W Niemczech 72% respondentów negatywnie ocenia amerykańską politykę wobec ich kraju;
- 69% Niemców uważa działania Trumpa na arenie międzynarodowej za nieudane;
- 40% ankietowanych we Francji jest przekonanych, że bez zaangażowania USA pokój w Ukrainie jest nieosiągalny;
- Podobnego zdania jest 42% Niemców;
- W Wielkiej Brytanii ten pogląd podziela 36% obywateli, a we Włoszech – 33%.
Autorzy raportu stwierdzają jednoznacznie: 'Czasy, gdy Europa mogła bezwarunkowo polegać na Stanach Zjednoczonych jako gwarancie bezpieczeństwa, minęły bezpowrotnie'.
Eksperci uczestniczący w konferencji zwracają uwagę, że 'jeśli Europa nie przejmie inicjatywy, skończy w szarej strefie między USA a Chinami'. Ważnym wątkiem dyskusji był również 28-punktowy plan pokojowy, poparty przez Waszyngton w listopadzie 2025 roku, którego treść zaskoczyła wiele europejskich stolic. Dokument ten uwidocznił różnice w podejściu po obu stronach Atlantyku.
Sytuacja wokół Ukrainy pozostaje zatem w centrum uwagi międzynarodowej, a perspektywa rosyjskiej agresji w regionie bałtyckim stawia przed Europą nowe wyzwania bezpieczeństwa. Rosnące napięcie oraz sceptycyzm co do amerykańskiego zaangażowania wskazują na konieczność wypracowania przez państwa europejskie nowych rozwiązań w architekturze obronnej. Może to wymagać głębszej integracji militarnej i politycznej, aby zmniejszyć zależność od czynników zewnętrznych i skutecznie przeciwdziałać potencjalnym zagrożeniom.
Czytaj także
- Brytyjskie przechwycenie rosyjskiego statku – komentarz Szefa MSZ Ukrainy i znaczenie dla konfliktu
- Akcja brytyjskich służb: rosyjski tankowiec zatrzymany w Kanale La Manche
- Sojusz Północnoatlantycki opracowuje nową strategię obrony Starego Kontynentu w obliczu ograniczenia amerykańskiego wsparcia
- UE potwierdza: chińskie szkolenia dla rosyjskich żołnierzy walczących w Ukrainie
- Generał z Kanady: trwały pokój na Ukrainie niemożliwy, dopóki rządzi Putin – ustępstwa nie przynoszą efektu
- Zełenski: Nawet raporty dla Putina odnotowują narastające niezadowolenie w Rosji

