Metropolita z cerkwi moskiewskiej na Bukowinie sprzeciwił się przedstawicielom TSK: wojskowi zareagowali.
W mediach społecznościowych rozprzestrzenił się film, na którym kapłan z cerkwi moskiewskiej z Bukowiny mówi o nielegalnych działaniach wojskowych. Michał Żar twierdzi, że jego dzieci, które nazywa 'sierotami', są zabierane na wojnę. Wzywa wszystkich do pomocy i nawet zwraca się do prezydenta.
Terytorialne centrum rekrutacyjne i wsparcia społecznego w obwodzie Czerniowieckim zareagowało na te słowa. Wojskowi oświadczyli, że film jest manipulacyjny i nie odzwierciedla rzeczywistości. Według centrum, ta osoba jest wojskowym obowiązkowym, który nie przedstawił dokumentów wojskowych podczas kontroli. Później dostarczyła wymagane dokumenty i otrzymała możliwość otrzymania odroczenia.
Zgodnie z wideo, kapłan zebrał grupę osób, które przeszkadzały w przeprowadzaniu działań mobilizacyjnych, jednak wojsko twierdzi, że nie doszło do żadnych nielegalnych działań ze strony nich.
Przedstawiciele Terytorialnego centrum rekrutacyjnego i wsparcia społecznego apelują do obywateli i mediów o sprawdzenie informacji i ufanie oficjalnym źródłom, ponieważ rozpowszechnianie fałszywych informacji jest traktowane jako wsparcie wroga.
Poprzednio metropolita Longin (Michał Żar) miał wypadek w stanie nietrzeźwości. Cerkiew moskiewska również znalazła się w niezręcznej sytuacji z powodu szerzenia fałszywych informacji o pobiciu metropolity, których później zaprzeczyła.
Czytaj także
- Atak na Zaporoże: siedem ofiar, w tym dziecko – najnowsze informacje
- Atak dronem na Zaporoże: nie żyją dwie kobiety, 11 rannych, w tym nastolatek
- Ogień w Odessie: sześć autobusów doszczętnie spłonęło, sześć osób rannych
- Wywiad ujawnia, jak Rosja rozmieściła sprzęt wojskowy na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej
- Kierowca zmarł po interwencji policji – trafił na OIOM
- Kramatorsk ostrzelany: pocisk trafił w blok mieszkalny

