Tajemniczy dron zablokował start Air Force One – na pokładzie był Donald Trump.
Incydent z dronem podczas startu samolotu prezydenckiego
Jak informuje TSN.ua: 29 marca na Florydzie doszło do zakłócenia startu Air Force One, gdy w pobliżu pojawił się niezidentyfikowany dron. Maszyna zbliżyła się na niebezpieczną odległość do samolotu prezydenckiego, którym leciał Donald Trump, co wymusiło wstrzymanie procedury startowej.
Natychmiast na miejsce skierowano śmigłowce, a w porcie lotniczym wprowadzono zakaz lądowania. To zdarzenie budzi obawy o bezpieczeństwo, zwłaszcza że w listopadzie ubiegłego roku myśliwiec F-16 przechwycił już cywilny samolot nad Palm Beach.
Nick Sortor zaapelował: 'Módlcie się codziennie o bezpieczeństwo 47. prezydenta'.
Incydent z dronem podczas startu Air Force One unaocznia rosnące zagrożenia dla ochrony najwyższych urzędników państwowych, w tym głowy państwa amerykańskiego. Służby porządkowe i ochrona prezydenta są zaniepokojone, zwłaszcza w kontekście ostatnich zdarzeń, gdy wojskowe maszyny musiały przechwytywać cywilne jednostki. Zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi pozostaje priorytetem, a takie sytuacje uwydatniają konieczność zaostrzenia nadzoru nad przestrzenią powietrzną w rejonach, gdzie odbywają się oficjalne loty.
Czytaj także
- Trump popiera pomysł rozmów Zełenskiego z Putinem – najnowsze informacje
- Czy 400 milionów dolarów od Rubio zmieni nastawienie Kremla?
- Bliski Wschód nowym frontem Ukrainy: jak Kijów odpowiada na sojusz Moskwy z Teheranem
- Jak Pakistan stał się rozjemcą między USA a Iranem. Rola Trumpa w przedłużeniu rozejmu
- Przełom w negocjacjach: Izrael i Liban uzgadniają warunki zawieszenia broni
- Brak izraelskiej strategii wobec Libanu: jak Iran umacnia „oś oporu” na Bliskim Wschodzie

