Zatoka Odeska objęta zakazem - kąpiel tam jest surowo zabroniona.
W Karolino-Bugazie i Grzybowiec na plażach wybuchły miny. Z tego powodu w obwodzie odeskim apeluje się do turystów z innych regionów o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i odwiedzanie tylko oficjalnie otwartych obszarów.
O tym poinformował dziś podczas briefingu przewodniczący Odeskiej administracji obwodowej Oleg Kiper.
Dokąd idą turyści
Władze regionu przeprowadzają kontrole plaż pod kątem dostępności schronień oraz braku min na dnie morza, na podstawie których strefy wypoczynkowe otrzymują pozwolenia na działalność. Niemniej jednak turyści wciąż czasami udają się na zamknięte odcinki, mimo ostrzeżeń o zagrożeniu minowym i ogrodzeniach.
'Najwyraźniej nie można powstrzymać ludzi od naszej naturalnej witaminy, od morza. Ludzie idą tam, gdzie nie można się kąpać, to ich odpowiedzialność przede wszystkim, ponieważ są tam zarówno tabliczki, jak i ogrodzenia. Niestety, aby utrzymać tylu ludzi potrzebnych byłoby jeszcze tylu policjantów, aby zapewnić porządek' - mówi przewodniczący Odeskiej administracji obwodowej Oleg Kiper.
Oleg Kiper zaapelował do wszystkich turystów z innych regionów o odpoczywanie tylko na sprawdzonych i oficjalnie otwartych plażach. Dodajmy, że kąpiel w Zatoce jest dziś całkowicie zabroniona.
W Karolino-Bugazie i Grzybowiec wybuchły miny na plażach, co skłoniło władze Odeskiego regionu do zaapelowania do turystów o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i odwiedzanie tylko bezpiecznych plaż. Mimo ostrzeżeń i ogrodzeń niektórzy ludzie i tak ryzykowali i odwiedzali niebezpieczne obszary w poszukiwaniu morskiego wypoczynku.
Czytaj także
- Pożar na 4000 m² po ataku na Kijowszczyznę – są ranni i dziecko wśród ofiar
- Krym bez prądu i wody: w tydzień zniszczono 50 instalacji energetycznych
- Rosyjskie cele w pobliżu Ukrainy – Rumunia poderwała myśliwce
- Trzy ataki na Kijów w ciągu tygodnia: dziesiątki rannych i pożary
- Atak na Kijów 11 lipca: dziesięciu rannych, w tym dziecko – Rosja ponownie uderza w stolicę
- 10 lipca rosyjskie uderzenie na Sumszczyznę: ranni w Trostiańcu i kolejne ofiary w regionie

