Rosyjski oficer przeszedł na stronę Ukrainy: ekskluzyw wywiad z ochotnikiem.
Jak informuje inkorr.com: Rosyjski oficer Lew utrzymywał kontakt z ukraińską stroną, dzieląc się szczegółami na temat swojego pododdziału. Postanowił opuścić szeregi wojsk okupacyjnych i dołączyć do Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego, który walczy za Ukrainę. O tym opowiedział w wywiadzie z dziennikarzem Dmytrem Karpenko.
Co bym nie robił, nie mogłem zwolnić się z wojska. Chyba że musiałbym sobie odciąć palec. Jest lista 30 chorób, z którymi można opuścić armię, ale to nie był mój wariant. Za granicę też raczej nie mógłbym wyjechać.
Lew jest zawodowym żołnierzem, który ukończył korpus kadetów i akademię wojskową w Petersburgu, a następnie trafił na front jako oficer. Chociaż nie chciał uczestniczyć w wojnie, nie miał wyboru, ponieważ służył w wojsku.
Decyzja o poddaniu się i dołączeniu do RDK
Niedawno Lew postanowił się poddać ukraińskim wojskom i zaczął aktywnie je wspierać w walce przeciwko Rosjanom. Jego działania pomogły Siłom Zbrojnym Ukrainy zadać cios 36. brygadzie, co doprowadziło do znacznych strat wśród okupantów. W rezultacie, po udanej operacji specjalnej, Lew przeszedł na stronę Ukrainy, a jego rodzina poparła tę decyzję.
Ten przypadek ilustruje złożoność wyborów, przed którymi stają żołnierze w warunkach konfliktu. Podkreśla znaczenie osobistych przekonań i wartości moralnych w życiu żołnierza, a także wpływ, jaki takie decyzje mogą mieć na wojnie.
Czytaj także
- Trójka młodych bez dokumentów wydostała się z okupacji – akcja Bring Kids Back UA zakończona sukcesem
- Pierwsze w kraju podziemne przedszkole na 260 miejsc otwarto w Charkowie
- Rosyjskie ataki paraliżują ukraińskie porty: 28 statków trafionych, 21 ofiar śmiertelnych
- 24 dzieci wywiezione z okupowanych terenów – wśród nich 13-letnia Angelina z raną od odłamka
- Nawet 7,5 roku więzienia grozi Polce za pobicie dzieci mówiących po ukraińsku
- Odszedł znany dziennikarz „Ukraińskiego Radia” – jego głos znała cała Ukraina

