Online wybory na Ukrainie: ekspertka nazwała to prezentem dla Rosji.
Jak informuje ТСН: Propozycja zorganizowania głosowania online podczas wyborów na Ukrainie przez przewodniczącego parlamentarnej frakcji „Sługi Narodu” Dawida Arachamię wzbudziła niepokój. Aktywistka społeczna Olga Ajwazowska uważa, że taka inicjatywa może być prezentem dla Rosjan.
Ryzyko polityczne i bezpieczeństwa
Olga Ajwazowska zauważyła, że głosowanie online nie jest tylko kwestią techniczną, ale również poważnym kredytem zaufania w polityce i bezpieczeństwie. Podkreśliła:
„Na pierwszy rzut oka, po co o tym mówić, skoro głosowanie na „Eurowizji” zablokowało system, a zapewnienie tajności głosowania po weryfikacji użytkownika można na słowach, ale zrealizować w pełni w praktyce z wysokim poziomem zaufania jest niemożliwe”.
Wybory i umowy pokojowe
Aktywistka społeczna jest przekonana, że wybory nie mogą być częścią żadnych umów pokojowych. Podkreśliła:
„Po pierwsze, wybory są uwzględniane w umowach, gdy mowa o wojnach domowych, a nie o międzynarodowym konflikcie zbrojnym; po drugie, jeśli źródłem władzy jest naród, to całkowicie zrozumiała jest opinia publiczna o niemożności przeprowadzenia DEMOKRATYCZNYCH wyborów w aktywnej fazie wojny”.
Referenda i kwestie terytorialne
Zdaniem Ajwazowskiej, kwestie terytorialne można poddawać referendum tylko w sytuacji, gdy nie jest mowa o integralności terytorialnej. Podsumowała również, że w warunkach współczesnej migracji osiągnięcie 50% frekwencji na skutecznym referendum jest niemożliwe:
„Umownie mamy ponad 30% obywateli, którzy są przesiedleńcami (WPO oraz za granicą), dlatego przy frekwencji 60% od wyborców, frekwencja wyniesie z 100 gdzieś 30–35% (i referendum nie odbyło się)”.
Ocena Trybunału Konstytucyjnego
Olga Ajwazowska również podkreśliła, że wszelkie propozycje dotyczące wyborów powinny uzyskać ocenę Trybunału Konstytucyjnego, który obecnie działa w minimalnym składzie:
„Na początek jego [Trybunał Konstytucyjny] trzeba uzupełnić, i on ma działać w trybie całodobowego kontrolowania konstytucji. No i nikt nie może uznać pytania na referendum za konstytucyjne bez niego”.
Dodatkowo, posłanka z „Sługi Narodu” zauważyła, że wybory po wojnie mogą spotkać się z ryzykiem ingerencji ze strony Rosji, co zagroziłoby legitymacji wyników głosowania.
W ten sposób dyskusja na temat głosowania online na Ukrainie otwiera istotne pytania dotyczące zapewnienia demokratycznych standardów w warunkach wojny. Proces wyborczy wymaga jasnych ram prawnych oraz gwarancji bezpieczeństwa, co pozostaje kluczowe w obecnej sytuacji.
Czytaj także
- Wpadka szpiega w stolicy: planował zamach na oficera wywiadu przy pomocy drona FPV
- Szefowa dyplomacji UE apeluje o rozmowy Rosji z Ukrainą i zapowiada nowy pakiet sankcji
- Były ambasador USA ostrzega: Putin staje przed dylematem – kontynuować wojnę czy ratować własne państwo
- Irański konflikt z perspektywy Białego Domu: Kongres ogranicza uprawnienia głowy państwa
- Szefowa unijnej dyplomacji wzywa do dialogu zamiast eskalacji – nowe restrykcje wobec Teheranu i Moskwy
- Eskalacja napięcia między Iranem a USA: dlaczego Trump nie potrafi wynegocjować porozumienia – ocena Rybaczuka

