Kontrowersje wokół płatnych SMS-ów od PKO BP. Dlaczego żołnierze nie mogą się wypisać zdalnie?.

Kontrowersje wokół płatnych SMS-ów od PKO BP. Dlaczego żołnierze nie mogą się wypisać zdalnie?
Kontrowersje wokół płatnych SMS-ów od PKO BP. Dlaczego żołnierze nie mogą się wypisać zdalnie?

Kłopotliwa usługa SMS dla żołnierzy

Jak informuje Novyny.live: Około 100 tysięcy żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) korzysta z płatnej usługi SMS-informacji od PKO Banku Polskiego (Oszczadbank). Problem w tym, że rezygnacja z niej wymaga osobistej wizyty w oddziale banku, co jest szczególnie uciążliwe dla osób pełniących służbę. W polskim kontekście podobne praktyki budziłyby poważne wątpliwości prawne i społeczne.

Miesięczna opłata za tę usługę wynosi 40 hrywien, co stanowi podwyżkę – w 2026 roku wzrosła z 25 hrywien. Łącznie żołnierze wydają na SMS-y informacyjne aż 4 000 000 hrywien miesięcznie. Również koszt alternatywnych kanałów, takich jak Viber, poszedł w górę – z 15 do 25 hrywien na miesiąc.

Utrudnienia i obciążenie finansowe

Wymóg osobistej rezygnacji w oddziale jest poważnym utrudnieniem dla żołnierzy, którzy z racji obowiązków służbowych często nie mają takiej możliwości. Sytuacja ta wymaga interwencji, ponieważ generuje dodatkowe, niepotrzebne koszty, obciążające ich domowe budżety.

Kwestia obowiązkowych, płatnych usług bankowych stała się zatem istotnym i kłopotliwym elementem życia żołnierzy. Mimo znaczących wydatków, nie mają oni prostego mechanizmu, aby z nich zrezygnować.

Sytuacja ta uwydatnia potrzebę dostosowania usług finansowych do specyficznych warunków służby wojskowej. W czasie wojny i przy ogromnych obciążeniach, jakie spoczywają na armii, banki powinny wykazać się większą elastycznością. Sprawa wymaga pilnego rozwiązania, aby nie nakładać dodatkowych ciężarów finansowych na tych, którzy pełnią najważniejszą służbę dla kraju.


Czytaj także

Reklama