Mobilizacja na Ukrainie: dlaczego wzmocnienia na razie nie są planowane.
Jak informuje ТСН: Sytuacja z mobilizacją na Ukrainie poprawiła się, przynajmniej na październik tego roku, więc nie ma mowy o jej wzmocnieniu.
Ekspert wojskowy Ołeksij Hetman zauważył, że na podstawie dostępnej statystyki plan został zrealizowany, a nawet nieco przekroczony. Podkreśla:
„Nie mam prawa podawać liczb, ale plan został zrealizowany. Nawet o kilka procent przekroczony. Sytuacja nie jest krytyczna, ale oczywiście ludzi potrzeba więcej.”
Hetman zwrócił również uwagę na to, że roczny pobór żołnierzy w Rosji może świadczyć o próbie okupantów zastąpienia kontraktowców, którzy znajdują się w tyłach. Dodaje:
„A kontraktowcy pojadą na linię frontu. To pierwsze. A po drugie: przekonanie żołnierza do podpisania kontraktu jest znacznie łatwiejsze niż przekonanie przypadkowej osoby z ulicy. Ta ilość ludzi, która obecnie jest u Rosjan na linii frontu, nie pozwala osiągnąć oczekiwanych sukcesów. Dlatego Rosja będzie szukać różnych dróg. Jakie znajdą – zobaczymy.”
Na tle zaostrzonej sytuacji na Ukrainie, ta informacja podkreśla, że w kraju obserwuje się pewien postęp w mobilizacji. Jednak ekspert zwraca również uwagę na intensyfikację działań Rosji, co świadczy o ich zamiarach zintegrowania poborowych w armię, aby wzmocnić swoje siły na froncie. Takie okoliczności mogą wpływać na ogólne bezpieczeństwo w regionie.
Czytaj także
- W Armenii rozpoczęło się głosowanie: frekwencja sięgnęła 15%
- Ali Chamenei nie żyje. USA i Izrael przeprowadziły zmasowany atak na Iran
- Przyszłość Armenii według Paszyniana – co zapowiada po oddaniu głosu?
- Dwa z trzech scenariuszy zakończone porażką Ukrainy – co to oznacza dla jej drogi do NATO?
- Błędy w bazie „Oberih” do poprawki wyłącznie w sądzie – kogo to czeka
- Nowa rada przy Prezydencie Ukrainy: Kiryło Budanow stanie na czele organu ds. weteranów i jeńców

