Rosjanie zaatakowali Ukrainę rakietami i 140 dronami: ile zestrzelono przez OPL.
Rosyjscy okupanci przeprowadzili nocny atak na Ukrainę 18 sierpnia za pomocą bezzałogowych statków powietrznych i rakiet balistycznych. Zewnętrzny atak powietrzny okupantów udało się odeprzeć przy użyciu różnych rodzajów obrony na północy, południu, wschodzie i w centrum kraju.
Nocny atak okupantów 18 sierpnia
Zgodnie z wstępnymi informacjami, rosyjscy najeźdźcy użyli 4 rakiet balistycznych 'Iskander-M' oraz 140 dronów uderzeniowych typu Shahed i dronów-imitatorów. Siły obrony Ukrainy zdołały zestrzelić lub odeprzeć ten atak za pomocą lotnictwa, obrony powietrznej, walki radioelektronicznej oraz mobilnych grup ognia.
Zgodnie z wstępnymi informacjami, na godzinę 09:00, obrona powietrzna zestrzeliła/podała 88 wrogich BpL typu Shahed i dronów-imitatorów różnych typów na północy, południu, wschodzie i w centrum kraju
Z informacji Sił Powietrznych ZSU wynika, że różne punkty dotknęły 25 rosyjskich rakiet i dronów uderzeniowych w obszarach Donieckim, Charkowskim, Sumskim, Dniepropietrowskim, Odeskim i Kijowskim.
Warto również przypomnieć, że rankiem 18 sierpnia wrogie siły uderzyły na Zaporoże, raniąc sześć osób. Ponadto w Charkowie najeźdźcy zaatakowali dzielnicę przemysłową, w wyniku czego pięć osób cywilnych zginęło.
Ta wiadomość świadczy o bezwzględnej agresji rosyjskich okupantów, którzy nadal przeprowadzają ataki na Ukrainę, naruszając prawo międzynarodowe i niemal codziennie łamiąc zawieszenie broni.
Czytaj także
- Historyczne posiedzenie NATO w Kijowie: jakie decyzje zapadły ws. obrony powietrznej dla Ukrainy
- Szwecja dokonuje historycznego aresztowania statku. To pierwszy taki przypadek na wniosek Ukrainy
- Nowy premier Węgier odblokowuje drogę Ukrainy do UE – co obiecał Madziar?
- Szef MSZ Ukrainy dziękuje Cyprowi za wsparcie w otwarciu pierwszego klastra akcesyjnego do UE i zapowiada przełom w relacjach z Budapesztem
- Nowe zasady matury 2027: które przedmioty obowiązkowe? Rząd przedstawił projekt ustawy
- Brak zrozumienia dla cierpień Ukrainy: Polska powtarza błędy historii

