Siedem osób rannych po ataku drona na Charków. Płonął budynek mieszkalny.

Siedem osób rannych po ataku drona na Charków. Płonął budynek mieszkalny
Siedem osób rannych po ataku drona na Charków. Płonął budynek mieszkalny

Nalot na dzielnicę mieszkalną

Jak informuje UATV: W sobotę, 3 lutego, siły rosyjskie przeprowadziły atak na Charków, wykorzystując do tego bezpilotowiec bojowy typu 'Geran-2'. W wyniku uderzenia doszło do pożaru w pięciopiętrowym bloku, w którym ranne zostały siedem osób. Ataki na ukraińskie miasta przy użyciu dronów-kamikadze stały się w ostatnim czasie standardową taktyką rosyjską.

Strajk nastąpił w rejonie sałtowskim miasta. Jak podają służby ratunkowe, wybuch spowodował zapłon mieszkań na piętrach od trzeciego do piątego, a także częściowo balkonu na drugim piętrze. Na miejsce zdarzenia natychmiast przybyło 65 strażaków, którzy do gaszenia pożaru i akcji ratunkowej użyli 16 jednostek sprzętu.

Oleg Synehubow, przedstawiciel służb ratowniczych, skomentował: 'Naszym absolutnym priorytetem jest ugaszenie pożaru. Równolegle prowadzona jest akcja poszukiwawczo-ratownicza'.

Fakt ataku na osiedle mieszkaniowe w Charkowie potwierdził także deputowany Spartak Borysenko, podkreślając powagę całej sytuacji.

Ofiary wśród ludności cywilnej

Atak ten wpisuje się w ciąg trwających działań wojennych w Ukrainie, które nieustannie niosą zniszczenie infrastruktury i cierpienie cywilów. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, takie incydenty dobitnie ukazują niebezpieczeństwa, na jakie codziennie narażeni są mieszkańcy terenów objętych walkami.

Ostrzał dzielnic mieszkaniowych generuje poważne kryzysy humanitarne i wymaga stałej uwagi społeczności międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama