Tańsze rakiety „Banderola” w rękach Rosji – co to oznacza dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.

Tańsze rakiety „Banderola” w rękach Rosji – co to oznacza dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej
Tańsze rakiety „Banderola” w rękach Rosji – co to oznacza dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej

Oszczędnościowe uzbrojenie Kremla

Jak informuje Novyny.live: Armia rosyjska sięga po nowy typ pocisków oznaczonych jako 'Banderola', by ciąć koszty wojny. Są one od 4 do 5 razy tańsze od tradycyjnych rakiet manewrujących, takich jak Ch-101, 'Kalibr' czy 'Iskander-K'. To wyraźny sygnał, że Moskwa, pod presją przedłużającego się konfliktu, musi szukać sposobów na zmniejszenie wydatków na zbrojenia. Dla ukraińskich żołnierzy obsługujących zestawy przeciwlotnicze to dobra wiadomość – łatwiej im teraz radzić sobie z mniej zaawansowanymi celami.

Choć Rosjanie starają się błyskawicznie zwiększyć produkcję 'Banderoli', te rakiety mają poważne wady. Wyposażone w silnik odrzutowy generują silne promieniowanie cieplne, przez co są łatwe do wykrycia przez przenośne systemy obrony powietrznej. Przeciwnik używa ich z dużą ostrożnością – tylko pojedynczo i w ograniczonej liczbie. Zdaniem ekspertów, taki krok wynika z konieczności liczenia się z kosztami.

Jak zauważył Walerij Romanenko: 'Rosjanie też muszą teraz pilnować budżetu. 'Banderola' jest 4–5 razy tańsza od rakiet manewrujących typu Ch-101, 'Kalibr' czy 'Iskander-K'.'
Te zmiany w strategii uzbrojenia odzwierciedlają szerszą sytuację na froncie – prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja straciła już inicjatywę praktycznie na wszystkich kluczowych odcinkach.

Dostosowanie do finansowych wyzwań

Nowe rakiety 'Banderola' są więc elementem szerszego planu adaptacji rosyjskich sił do trudności finansowych i militarnych, jakie niesie ze sobą wojna. Z jednej strony pozwalają one optymalizować wydatki na zbrojenia, z drugiej – ujawniają narastające problemy z wyposażeniem armii w nowoczesną i skuteczną broń. Ograniczenia w użyciu tych pocisków mogą zmniejszyć ich realną wartość bojową. Dla Ukrainy oznacza to szansę na skuteczniejszą obronę przed mniej zaawansowanymi technologicznie, ale liczniejszymi atakami, co może wpłynąć na taktykę obu stron w dalszej fazie konfliktu.


Czytaj także

Reklama