Generał USA: Zdemilitaryzowana strefa w Ukrainie to niebezpieczna iluzja dla przejęcia.

Generał USA: Zdemilitaryzowana strefa w Ukrainie to niebezpieczna iluzja dla przejęcia
Generał USA: Zdemilitaryzowana strefa w Ukrainie to niebezpieczna iluzja dla przejęcia

Jak informuje ТСН: Jakiekolwiek rozmowy na temat utworzenia zdemilitaryzowanej strefy w Ukrainie to niebezpieczna iluzja. Rosja może wykorzystać to do szybkiego przejęcia naszych terytoriów.

Taką opinię wyraził amerykański generał Ben Hodges w wywiadzie dla telewizji Espresso. Zauważył, że obecne podejście administracji USA do wojny w Ukrainie wygląda jak próba jak najszybszego zakończenia działań bojowych, nie uwzględniając prawa międzynarodowego i suwerenności.

„Sprawia wrażenie, że administracja USA traktuje Ukrainę jak wielką transakcję nieruchomości. Właśnie dlatego otwarcie mówią, że Ukraina powinna zrezygnować z części terytoriów dla pokoju. To nie jest akceptowalne dla żadnego Ukraińca i nie powinno być akceptowalne dla nikogo, ponieważ to faktyczne wynagrodzenie za rosyjską agresję”, podkreślił Hodges.

Hodges podkreślił, że takie podejście nie może być udane, ponieważ w Waszyngtonie nie dokonano jasnej oceny przyczyn wojny. Zwrócił uwagę, że Rosja nie została nazwana agresorem, a główny nacisk położono na Ukrainę, zmuszając ją do ustępstw.

„Obecnie w Ukrainie i w Europie nie ma żadnej osoby, która chociaż na chwilę uwierzy, że Putin dotrzyma jakichkolwiek umów”, stwierdził.

Hodges stanowczo odrzucił też pomysł zdemilitaryzowanej strefy.

„Myśl, że Putin zgodzi się na utworzenie zdemilitaryzowanej strefy, to fantazja. Rosjanie natychmiast ją zajmą: jeśli nie regularną armią, to Gwardią Narodową lub tzw. separatystami. I wtedy dla USA będzie już za późno, aby cokolwiek zmieniać”, wyjaśnił generał.

Podkreślił również, że żadne formalne gwarancje, w tym piąty artykuł NATO, nie sprawdzą się w tej sytuacji. Hodges zaznaczył, że jedyną realną gwarancją bezpieczeństwa dla Ukrainy jest jej własna zdolność do obrony.

„Chodzi o odpowiedni potencjał wojskowy, rozwój przemysłu obronnego oraz kontynuację ataków na rosyjską infrastrukturę naftowo-gazową. To właśnie te czynniki będą decydujące dla przyszłego bezpieczeństwa Ukrainy”, podkreślił.

Generał ostrzegł również, że Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za wsparcie Ukrainy.

„Jeśli Ukraina upadnie, wszystkie konsekwencje odczuje Europa: miliony nowych uchodźców, problemy z energią i żywnością, a następnie bezpośrednie rosyjskie zagrożenia dla krajów bałtyckich czy Polski. Dlatego Europa będzie musiała wypełnić te luki, w których USA nie dają sobie rady”, podsumował Hodges.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zauważył, że kwestie wyborcze ożywiły USA, a kwestie strategiczne powinny być rozwiązywane przez samych Ukraińców.

Zełenski krytycznie ocenił także szczegóły roboczy planu pokojowego z 20 punktów, które mogą zmienić bieg historii dla Ukrainy.

Ta sytuacja podkreśla znaczenie jasnego zrozumienia polityki międzynarodowej oraz strategii w rozwiązywaniu konfliktów. Wojna w Ukrainie ma kontekst globalny, a jej rozwiązanie jest krytycznie ważne nie tylko dla Ukraińców, ale także dla bezpieczeństwa całej Europy. Mamy nadzieję, że społeczność międzynarodowa znajdzie skuteczne rozwiązania, aby zapewnić pokój i stabilność w regionie.


Czytaj także

Reklama