Atak dronem na Charków. Siedem osób rannych po uderzeniu w blok mieszkalny.
Nalot na wielorodzinny budynek w Charkowie
Jak informuje UATV: Wczesnym rankiem 3 lutego, przy temperaturze sięgającej -20°C, rosyjscy okupanci zaatakowali blok mieszkalny w charkowskiej dzielnicy Sałtów. Do ataku wykorzystano dron typu 'Shahed'. W wyniku uderzenia wybuchł pożar, w którym poszkodowanych zostało siedem osób. Sytuację dodatkowo komplikują ekstremalne warunki pogodowe.
Arsenał użyty w trakcie ataku
Według dostępnych informacji, w ramach tej napaści Rosja zastosowała szeroki wachlarz uzbrojenia, w tym:
- 4 pociski 'Zircon'/'Oniks'
- 32 pociski balistyczne 'Iskander-M'/S-300
- 7 pocisków manewrujących Ch-22/Ch-32
- 28 pocisków manewrujących Ch-101/'Iskander-K'
- 450 uderzeniowych bezpilotowców
Skala ataku spowodowała poważne zniszczenia infrastruktury oraz doprowadziła do ofiar wśród ludności cywilnej.
O sytuacji poinformował Ołeh Synehubow, szef charkowskiej obwodowej administracji państwowej. Zaznaczył, że po ugaszeniu ognia służby komunalne i wolontariusze zajmą się zabezpieczeniem okien w ocalałych mieszkaniach, aby w czasie silnych mrozów utrzymać w nich ciepło.
'Ta tragedia po raz kolejny ukazuje ogrom zniszczeń niesionych przez wojnę i podkreśla konieczność wsparcia dla poszkodowanych.' Ołeh Synehubow
Atak na charkowski blok jest częścią szerszej, trwającej kampanii ostrzałów, która zbiera śmiertelne żniwo wśród cywilów i niszczy ukraińskie miasta. Działania wojenne w połączeniu z zimową aurą dramatycznie pogarszają warunki życia mieszkańców, wymagając natychmiastowej pomocy humanitarnej oraz solidarności zarówno ze strony państwa, jak i społeczeństwa.
Czytaj także
- Czwarta ofiara i 24 rannych, w tym dzieci – nowy atak na Charków i okolice
- Śmiertelny ostrzał Charkowszczyzny 28 czerwca: zginęły dwie kobiety, wśród rannych dzieci
- Atak dronem na Charków: pocisk uderzył w wieżowiec, ranna kobieta
- Ukraina pod ostrzałem: ataki rakietowe i drony uderzyły w Charków, Kijów i Dniepropietrowszczyznę
- Mimo ryzyka ewakuacji Feldman EcoPark działa dalej – dyrektor wyjaśnia, na czym polegają zagrożenia
- 95% alarmów w Charkowie to realne zagrożenie – ostrzega gubernator Syniehubow

