Amerykańskie F-16 przechwyciły rosyjskie Tu-95 w pobliżu Alaski: reakcja NORAD.
Jak informuje inkorr.com: Myśliwce USA przechwyciły rosyjskie samoloty Tu-95 i Su-35 w pobliżu Alaski 24 września. O tym informuje Glavkom powołując się na CBS News.
Według danych Północnoamerykańskiego Dowództwa Obrony Powietrznej i Kosmicznej (NORAD), rosyjskie samoloty pozostawały w strefie identyfikacji obrony powietrznej Alaski (ADIZ), która jest międzynarodową przestrzenią powietrzną w pobliżu USA i Kanady. Aby je monitorować, Ameryka wysłała samolot dalekiego wykrywania E-3 oraz cztery myśliwce F-16 i cztery samoloty tankujące KC-135.
Regularne działania rosyjskich samolotów w strefie ADIZ
W dowództwie podkreślono, że rosyjskie samoloty w strefie ADIZ często podejmują podobne działania, które nie stanowią bezpośredniego zagrożenia. Niemniej jednak, może to wskazywać na próbę sprawdzenia gotowości bojowej USA i ich sojuszników w NATO.
Ostatnio minister obrony Niemiec Boris Pistorius wypowiedział się na temat niebezpiecznego przelotu rosyjskiego myśliwca nad niemieckim fregatem na Morzu Bałtyckim, uważając to za prowokację ze strony Rosji.
Coraz częściej rosyjskie lotnictwo sprawdza gotowość bojową zachodu, co może prowadzić do zaostrzenia napięcia w regionie.
Takie incydenty świadczą o aktywacji działań wojskowych w przestrzeni powietrznej, co może mieć poważne konsekwencje dla międzynarodowego bezpieczeństwa. Rozprzestrzenienie takich praktyk ze strony Rosji budzi niepokój wśród państw zachodnich, które śledzą rozwój sytuacji i reagują na prowokacje.
Czytaj także
- Sąd uniewinnił ojca trójki dzieci, który sfałszował dokumenty, by uniknąć powołania do wojska
- Od września 2026 roku studenci w Polsce dostaną wyższe stypendia – oto nowe kwoty
- Żołnierzu, uważaj: po odmowie zwolnienia możesz nie odzyskać notarialnych kopii dokumentów
- Ukraińska armia odcina Krym: dostawy paliwa i żywności załamały się o 71%
- Dziesięcioletni chłopiec, który stracił ojca, odnalazł dzieciństwo na nowo – oto jak to zrobił
- Matematyka na NMT: poprawka tak, ale zniesienie egzaminu nie wchodzi w grę – stanowisko Lisowego i Budnyk

