Wolontariuszka ujawnia straszne warunki zatrzymania szopa w Odessie: zoo grozi pozwem.

Wolontariuszka ujawnia straszne warunki zatrzymania szopa w Odessie: zoo grozi pozwem
Wolontariuszka ujawnia straszne warunki zatrzymania szopa w Odessie: zoo grozi pozwem
Wolontariuszka opublikowała wideo, w którym opowiada o złych warunkach zatrzymania chorego szopa w jednym z kontaktowych ogrodów zoologicznych w Odessie. Instytucja grozi kobiecie pozwem sądowym, jeśli nie usunie kompromitującego wideo.

O tym poinformowała wolontariuszka o imieniu Anżelika w mediach społecznościowych.

Pozew do sądu

Wolontariuszka w Odessie nagrała wideo o szopie, który jest trzymany w kontaktowym ogrodzie zoologicznym. Według jej słów, zwierzę przebywa w złych warunkach i potrzebuje badania weterynaryjnego z powodu uszkodzonej kończyny.

Przedstawiciele zoo twierdzą, że opublikowane nagrania zawierają nieprawdziwe informacje o warunkach zatrzymania zwierzęcia. Kierownictwo instytucji domaga się usunięcia wideo i nagrania nowego z zaakceptowanym tekstem, w przeciwnym razie grozi pozwem sądowym.

Skandal ze szopem w zoo

Wolontariusze zauważyli szopa z wyłysiałą łapą i prawie bez futra. Pracownica zoo powiedziała, że zwierzę jest w depresji. Po obserwacjach aktywistki odkryły, że stan szopa się pogarsza.

Możliwymi przyczynami mogą być choroby skóry, stres lub grzybica, co może prowadzić do wypadania futra.

Wolontariuszki podkreślają, że szop nie ma dostępu do naturalnego światła. Jedna z organizacji jest gotowa zabrać zwierzę na leczenie, ale na razie nie otrzymała zgody od zoo.

2 sierpnia obok centrum handlowego, w którym przebywa chore zwierzę, odbył się protest, na którym ludzie żądali przekazania szopa. Jednak ich żądania pozostały bez odpowiedzi.

Artykuł opisuje, jak wolontariuszka opublikowała wideo, które pokazuje złe warunki zatrzymania chorego szopa w jednym z kontaktowych ogrodów zoologicznych w Odessie. Instytucja poinformowała o możliwym pozwie przeciwko kobiecie, jeśli nie usunie wideo. W artykule poruszono także zaniepokojenie wolontariuszy stanem szopa oraz zeznania pracownicy zoo o jego depresji i pogarszającym się stanie.

Czytaj także

Reklama