Rosja przekroczyła plan mobilizacji na 2025 rok: podano liczby na 2026.
Jak informuje ТСН: Rosja nadal poszukuje nowych zasobów ludzkich do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie. Kraj-agresor nie tylko zrealizował, ale i przekroczył plan dotyczący rekrutacji żołnierzy na ten rok, przygotowując już liczby na następny okres.
O tym poinformował szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Kyryło Budanow w wywiadzie. Podkreślił, że rosyjski system mobilizacyjny działa bez przerwy. Kreml postawił sobie za cel zaangażowanie 403 tysięcy osób do szeregów armii okupacyjnej w 2025 roku. Tę liczbę udało się osiągnąć już na początku grudnia.
Budanow zauważył również, że podstawowym źródłem siły żywej dla agresorów pozostają żołnierze zawodowi, a nie zmobilizowani przymusowo.
Ile planują zmobilizować w 2026 roku
Plany Kremla na przyszły rok również są znane. Według informacji GUR, plan mobilizacyjny na 2026 rok przewiduje rekrutację 409 tysięcy osób. To świadczy o zamiarach wojskowo-politycznego kierownictwa Federacji Rosyjskiej kontynuowania aktywnych działań bojowych i prób kompensacji dużych strat na froncie nowymi falami rekrutacji.
Pomimo realizacji planów, proces powołania w Rosji napotyka trudności. Na pytania dziennikarzy o problemy w rekrutacji szef GUR potwierdził, że rzeczywiście istnieją.
Zgodnie z jego słowami, liczba chętnych do udziału w wojnie stopniowo maleje, dlatego władze rosyjskie muszą ciągle podnosić stawki, aby zachęcić ludzi do służby wojskowej.
„Oczywiście (napotykają problemy – red.). Dlatego okresowo zwiększają wysokość jednolitych wypłat: waha się ona w zależności od regionu, ale to znaczne sumy. W ten sposób przyciągają ludzi do armii” – wyjaśnił generał.
czynniki ekonomiczne pozostają kluczowe w formowaniu jednostek wojskowych, zamieniając wojnę dla wielu Rosjan w źródło zarobku.
Zgodnie z danymi brytyjskiego wywiadu, Rosja prawie nie angażuje mieszkańców dużych miast do wojny, koncentrując główne wysiłki na rekrutacji w biednych i odległych regionach. Większość strat dotyczy mniejszości etnicznych i mieszkańców wsi, podczas gdy etniczni Rosjanie z miast pozostają bardziej chronieni.
Badania wskazują również, że mniej niż 1% urzędników ma krewnych na froncie, co potwierdza ograniczone zaangażowanie miejskich elit. Kreml wykorzystuje bodźce finansowe do rekrutacji w ubogich regionach i stara się utrzymać poparcie dla wojny wśród miejskiej ludności oraz elity politycznej.
Tak więc plany Kremla na lata 2025 i 2026 świadczą o kontynuacji agresywnej polityki w Ukrainie, koncentrując się na pozyskiwaniu nowych zasobów i utrzymaniu wsparcia dla działań wojennych. Te złożone procesy, biorąc pod uwagę spadającą liczbę chętnych, będą nadal wpływać na sytuację na froncie i w społeczeństwie.
Czytaj także
- Nowa rada przy Prezydencie Ukrainy: Kiryło Budanow stanie na czele organu ds. weteranów i jeńców
- Szef wywiadu Ukrainy: Wysadzenie tamy w Nowej Kachowce to ekobójstwo, które musi pociągnąć za sobą konsekwencje
- Prezydent powołał nowe ciało doradcze – na czele stanął Budanow
- Syrski składa życzenia dziennikarzom z okazji ich święta: wasza misja nabiera wyjątkowego wymiaru
- Nowa rola Budanowa: jak szef Kancelarii Prezydenta zmienia system rządzenia
- Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy z wizytą w Polsce: bezpieczeństwo i kontrowersyjne nazewnictwo oddziałów specjalnych

