NASA planuje powrót na Księżyc do 2028 roku: co to oznacza.

NASA planuje powrót na Księżyc do 2028 roku: co to oznacza
NASA planuje powrót na Księżyc do 2028 roku: co to oznacza

Jak informuje ТСН: Administrator NASA Jared Isaacman podzielił się planami USA dotyczącymi powrotu na Księżyc podczas prezydentury Donalda Trumpa. Te informacje ogłosił w programie „Closing Bell Overtime” w CNBC.

„Chcemy mieć możliwość badania i wykorzystania naukowego, gospodarczego i bezpieczeństwa narodowego potencjału na Księżycu” - powiedział.

Isaacman podkreślił, że Księżyc otwiera nowe możliwości, w tym tworzenie centrów danych kosmicznych, infrastruktury i wydobycia helu-3 - rzadkiego gazu, który może stać się podstawą do syntezy termojądrowej.

Wskazał, że po zbudowaniu „bazy księżycowej” NASA rozważy możliwości inwestycji w energetykę jądrową i kosmiczne silniki jądrowe do dalszych badań.

Misje Artemis

Według Isaacamana misja Artemis II to pierwszy załogowy lot NASA na pokładzie rakiety Space Launch System i statku kosmicznego Orion, który odbędzie się wkrótce. Ta wyprawa będzie towarzyszyć misji Artemis III, dla której firma SpaceX ma kontrakt na opracowanie systemu lądowania na Księżycu.

Ponadto dodał, że SpaceX i Blue Origin pracują nad udoskonaleniem ciężkich rakiet nośnych z kriogenicznym przesunięciem śrub na orbicie, aby uczynić je bardziej wygodnymi do ponownego użycia.

„To właśnie pozwoli nam latać na Księżyc i z powrotem w przystępnych cenach, z dużą częstotliwością, a także przygotować się do misji na Marsa i dalej” - powiedział Isaacman.

Przypomnijmy, że wcześniej informowano, że prezydent USA Donald Trump zatwierdził nową strategię kosmiczną, według której do 2030 roku na Księżycu planują stworzyć stałą bazę z reaktorem jądrowym.

Te plany świadczą o poważnym zainteresowaniu USA badaniami kosmicznymi oraz możliwościami, jakie oferuje Księżyc. Realizacja misji Artemis może stać się ważnym krokiem w kierunku kolonizacji i wykorzystania zasobów kosmosu. Teraz pozostaje tylko czekać na pierwszy lot Artemis II, który otworzy nowe horyzonty dla amerykańskiego programu kosmicznego.


Czytaj także

Reklama