Nastolatkowie przetrwali na oceanie 7 dni: jedli meduzy i pili deszczówkę.

Nastolatkowie przetrwali na oceanie 7 dni: jedli meduzy i pili deszczówkę
Nastolatkowie przetrwali na oceanie 7 dni: jedli meduzy i pili deszczówkę

Jak informuje ТСН: Dwóch nastolatków z Południowej Karoliny spędziło tydzień na otwartym morzu po tym, jak ich łódź została porwana przez prąd. Przetrwali bez jedzenia i słodkiej wody dzięki meduzom i kroplom deszczu, tuląc się do siebie dla ciepła, aż ratownicy znaleźli ich 111 mil od brzegu.

Niespodziewane okoliczności

W 2005 roku 15-letni Troy Driscoll i 17-letni Josh Long z North Charleston wyruszyli na zwykłe niedzielne wędkowanie na 15-stopowej łodzi. Początkowo pogoda była spokojna, ale wkrótce porwał ich silny prąd. Josh przypominał sobie, że chcieli stanąć pomiędzy brzegiem a piaszczystą mielizną, ale po kilku minutach łódź zaczęła dryfować. Chłopcy próbowali rzucić kotwicę, ale to nie pomogło i łódź oddalała się od brzegu na ich oczach.

Przetrwanie na morzu

Pomimo wszelkich wysiłków, nie udało im się zwrócić na siebie uwagi ludzi na brzegu. Josh wspominał: „Mogliśmy jedynie modlić się”. Na łodzi nie było radia, a telefon komórkowy został w samochodzie, więc skontaktowanie się z rodzicami było niemożliwe. Rodziny zwróciły się do Straży Wybrzeża, ale operacja poszukiwawcza, w którą zaangażowane były łodzie, helikoptery oraz cywilne statki, nie dała rezultatów przez trzy dni.

Chłopcy walczyli o przetrwanie, odczuwając zimno i upał. Troy mówił: „W ciągu dnia było tak gorąco, że próbowaliśmy zanużyć się w wodzie, ale widząc rekiny, przestaliśmy ryzykować skoki”. Oddalili się tak, że woda wydawała się kusząca. Josh przyznał, że „Troy błagał mnie, żebym pozwolił mu napić się choć trochę, ale wiedziałem, że może to być szkodliwe”. Kiedy w końcu zaczęło padać, chłopcy próbowali zbierać krople, ale było ich zbyt mało.

W warunkach wyczerpania nastolatkowie tracili orientację i czasami halucynowali. Troy przypomniał sobie, że pewnego razu Josh krzyczał, że są w sklepie. Z głodu Troy odważył się zjeść meduzę, łapiąc je rękoma i zjadł około stu. „Są śliskie i obrzydliwe, ale to było jedyne, co mogliśmy znaleźć”, - przyznał. Josh dodał, że Troy był tak wyczerpany, że nawet chciał sobie odciąć palec.

Ratunek

W siódmym dniu dwóch rybaków dostrzegło ich łódź i ludzi machających rękami. Chłopcy zostali pilnie przetransportowani do szpitala, gdzie Josh stracił około 13 kg, a Troy spędził trzy dni w szpitalu z powodu poparzeń. Ojciec Troya porównał spotkanie z synem po uratowaniu do nowego narodzenia: „To było uczucie, jakby narodził się na nowo”.

W trakcie dryfowania przyjaciele marzyli o tym, co zrobią po wyzdrowieniu - spotkaniu w kawiarni i zamówieniu największych lodów, o których mówili, leżąc w łodzi pośród oceanu.

Ta historia przetrwania nastolatków na otwartym morzu ponownie podkreśla znaczenie bezpieczeństwa podczas wodnych wycieczek. Należy mieć przy sobie środki komunikacji oraz być czujnym na zmiany pogody. Zmaganie z naturą może zakończyć się nieoczekiwanie, dlatego przygotowanie jest kluczem do bezpiecznego wypoczynku.


Czytaj także

Reklama