W Kijowie odpowiedzieli, czy planowane jest zatrzymanie transportu podczas minuty ciszy.
W Kijowie zaprzeczono informacjom, że w stolicy transport publiczny zatrzyma ruch podczas ogólnokrajowej minuty ciszy.
O tym poinformowała służba prasowa Kijowskiej Administracji Miejskiej (KMA).
Podkreślono, że kilka mediów rozpowszechniało informację, że w przedziale czasowym od 08:50 do 09:00 kierowcy miejskiego transportu lądowego w Kijowie codziennie zatrzymywać będą autobusy, trolejbusy i tramwaje podczas ogólnokrajowej minuty ciszy. Ruch można wznowić dopiero po zakończeniu ogłoszenia.
Jednak w KMA zaprzeczono tym informacjiom. Zgłosili, że w miejskim transporcie lądowym codziennie informować będzie o ogólnokrajowej minucie ciszy, jednak bez zatrzymania ruchu.
'W miejskim transporcie lądowym w Kijowie codziennie informować będą o ogólnokrajowej minucie ciszy - bez zatrzymania ruchu. Informacja, że transport publiczny zatrzymywać będzie ruch podczas ogólnokrajowej minuty ciszy na 10 minut (rzekomo od 08:50 do 09:00) - nie odpowiada rzeczywistości', - mówi się w rzeczywistości.
W KMA również podkreślono, że w tym przedziale czasowym w salonach autobusów, trolejbusów i tramwajów, wyposażonych w system głośnikowy, będzie słychać komunikat dźwiękowy ku czci poległych obrońców i cywilów Ukrainy.
'Kiedy rozbrzmiewa informacja o minucie ciszy, ruch miejskiego transportu lądowego nie będzie się zatrzymywał i będzie kontynuowany zgodnie z rozkładem. Obecnie w Kijówpastransie trwają przygotowania do wprowadzenia tej decyzji', - dodano w administracji.
Przypominamy, że w Kijowie może pojawić się 'miasto w mieście'.
Czytaj także
- Azerbejdżan zwiększył dostawy gazu do UE o 65%: czy starczy surowców?
- Rosyjski sektor rafinacji ropy naftowej w najgłębszym kryzysie od 2005 roku po atakach Sił Zbrojnych Ukrainy
- Krym bez prądu od 12 dni, a benzyna znika ze stacji – okupanci ogłaszają chaos w dostawach
- Rosja przechodzi na Euro-3 w obliczu ataków na rafinerie i braków paliwa
- Ekspert ostrzega: ceny ropy mogą skoczyć do 200 dolarów. Co to oznacza dla Polski i Ukrainy?
- Nawet 6 miliardów euro od Europy za rosyjski gaz – rekordzista w zakupach

