Rosja domaga się od Ukrainy rezygnacji z NATO: co przewiduje plan pokojowy.

Rosja domaga się od Ukrainy rezygnacji z NATO: co przewiduje plan pokojowy
Rosja domaga się od Ukrainy rezygnacji z NATO: co przewiduje plan pokojowy

Jak informuje ТСН: Federacja Rosyjska nadal domaga się, że rozmieszczenie europejskich wojsk na Ukrainie jest "niemożliwe". Tę pozycję wyraziła rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa.

To oświadczenie padło w tle dyskusji na temat planu pokojowego, w którym biorą udział USA. Zdaniem Zacharowej, członkostwo Ukrainy w NATO jest dla Rosji nie do przyjęcia, a Sojusz oskarżany jest o próby zintegrowania Ukrainy w swoje struktury, co rzekomo stwarza zagrożenie dla RF.

Oświadczenia rosyjskich urzędników

Zastępca ministra spraw zagranicznych RF Aleksandr Gruszko również zauważył, że jakakolwiek obecność zachodnich wojsk na Ukrainie będzie "absolutnie wykluczona".

Plan pokojowy i jego wymagania

Przypominamy, że 28-punktowy "plan pokojowy", który został zatwierdzony przez USA i Rosję, zawiera żądanie zakazu wstąpienia Ukrainy do NATO oraz domaga się, aby na terytorium Ukrainy nie pozostały zachodnie wojska po zawarciu pokoju. Eksperci uważają, że ten dokument zmusza Ukrainę do faktycznej kapitulacji, ponieważ przewiduje "drapieżne środki", które dadzą Moskwie "bezprecedensową kontrolę" nad wojskowym i politycznym suwerennością kraju.

Zgodnie z informacjami od CNN, USA i Ukraina nie zgodziły się na trzy kluczowe punkty "planu pokojowego", które dotyczą ustępstw terytorialnych, ograniczenia liczebności ZSiU oraz rezygnacji z ambicji dotyczących wstąpienia do NATO. Ostatni punkt jest nie do przyjęcia dla Kijowa, ponieważ stwarza "zły precedens", który de facto nadaje Rosji prawo weta na decyzje Sojuszu, którego członkiem nie jest.

Zatem kwestia rozmieszczenia wojsk i podpisania planu pokojowego pozostaje w centrum stosunków międzynarodowych, a pozycja Rosji nieustannie utrudnia proces pokojowy na Ukrainie. Ważne będzie obserwowanie, jaki wpływ będą miały te dyskusje na przyszłe negocjacje i bezpieczeństwo w regionie.


Czytaj także

Reklama