Dramat ukraińskiej rodziny w USA: ojcu grozi deportacja, żona i córka zostają.

Dramat ukraińskiej rodziny w USA: ojcu grozi deportacja, żona i córka zostają
Dramat ukraińskiej rodziny w USA: ojcu grozi deportacja, żona i córka zostają

Rodzina rozdzielona przez amerykańską imigrację

Jak informuje TSN.ua: 39-letni Dmytro Kulik, który do USA przybył pod koniec 2023 roku jako uchodźca z Ukrainy, został zatrzymany przez władze i czeka go procedura deportacyjna. Kulik opuścił Ukrainę wraz z żoną Oksaną i 5-letnią córką Eliną po ostrzale ich rodzinnego miasta Czornomorsk w obwodzie odeskim. Rodzina starała się o ochronę w ramach programu Uniting for Ukraine (U4U). Amerykańskie służby odmówiły jednak przedłużenia ochrony Dmytrowi, podczas gdy jego żona i córka taką zgodę otrzymały, co postawiło rodzinę w dramatycznej sytuacji prawnej i osobistej.

Zatrzymanie i zbiórka na pomoc prawną

Dmytro Kulik został zatrzymany w Nowy Rok przez agentów amerykańskiej Immigration and Customs Enforcement (ICE). W ramach tej samej akcji zatrzymano około 300 Ukraińców, z których połowę już deportowano. Sądowe rozpatrzenie sprawy Kulika zaplanowano na termin za niecały miesiąc. Aby pokryć koszty prawnej obrony, na platformie GoFundMe zebrano na jego rzecz 11 tysięcy dolarów.

'Ona wpada w panikę, a moja mała córeczka płacze każdej nocy, bo mnie nie ma.' Dmytro Kulik

Żona Dmytra, Oksana Kulik, podzieliła się swoim lękiem: 'To jest tak samo przerażające jak wojna na Ukrainie, tylko teraz nie mamy przy nas Dmytra'. Niepewność co do przyszłości poważnie odbija się na psychice całej rodziny.

Ta historia ukazuje złożone wyzwania proceduralne, przed którymi stają uchodźcy szukający bezpiecznego schronienia. Program Uniting for Ukraine, choć stworzony jako forma pomocy dla osób uciekających przed wojną, w praktyce może prowadzić do rozdzielenia rodzin i trudnych decyzji administracyjnych. Przypadek Dmytra Kulika unaocznia zarówno prawne, jak i ludzkie dramaty migrantów w USA i stanowi przyczynek do szerszej dyskusji o skutkach obecnych rozwiązań.


Czytaj także

Reklama