Węgry i Słowacja zablokowały unijny kredyt dla Ukrainy wart 90 miliardów euro.
Szczyt Rady Europejskiej 19 marca
Jak informuje Novyny.live: Podczas marcowego szczytu w 2023 roku przywódcy państw Unii Europejskiej nie zdołali wypracować porozumienia w sprawie 90-miliardowego kredytu dla Ukrainy. Główną przeszkodą okazał się sprzeciw premiera Węgier Viktora Orbána, który zawetował finansowanie. Do blokady dołączyła również Słowacja.
Intensywne, trwające 90 minut negocjacje między unijnymi liderami nie przyniosły przełomu. Ostatecznie dokument poparcia dla Ukrainy podpisało jedynie 25 państw. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa ostro skrytykował postawę Orbána, mówiąc:
„Każdy lider musi dotrzymywać słowa. Nikt nie może szantażować Rady Europejskiej ani instytucji Unii. To, co robią Węgry, jest absolutnie niedopuszczalne.” – António Costa
Z kolei Viktor Orbán podkreślił, że dla Budapesztu jest to kwestia wręcz egzystencjalna, co pokazuje, jak poważnie Węgry traktują sprawę pomocy finansowej dla Ukrainy. Opóźnienie w decyzji o kredycie unaocznia rosnące podziały między państwami członkowskimi UE w kwestii wsparcia Kijowa w obecnej sytuacji.
Przyszłość pożyczki dla Ukrainy pozostaje więc niepewna, a dalsze rozmowy mogą mieć kluczowe znaczenie dla relacji między UE a Ukrainą. Stanowisko Węgier i Słowacji unaocznia głębokie różnice w Unii w kwestii polityki wobec wschodniego sąsiada, co może utrudnić wypracowanie spójnej strategii Brukseli. Kolejne decyzje unijnych liderów zaważą nie tylko na finansowym wsparciu dla Ukrainy, ale również na politycznej spójności całej Wspólnoty.
Czytaj także
- Węgierskie siły przejęły konwój Oszczadbanku na rozkaz Orbana – kulisy operacji
- Premier Węgier osobiście dowodził akcją przeciwko konwojowi Oszczadbanku – szczegóły sprawy
- Dyplomatyczna tarcza dla Orbana? Spekulacje o stanowisku w ONZ i immunitecie
- 11 żądań wobec Kijowa: Węgierski polityk stawia warunek spotkania z Zełenskim
- 16 czerwca Bruksela otwiera pierwszy etap negocjacji akcesyjnych z Ukrainą
- Budapeszt oskarża Kijów o ataki na „Turecki Potok” – jakie ryzyko dla dostaw gazu?

