Czy polski rządowy komunikator powstanie w oparciu o aplikację mObywatel? Rozważania po ukraińskich pomysłach.
Pomysł na rządowy komunikator
Jak informuje TSN.ua: Na Ukrainie trwają dyskusje nad wprowadzeniem państwowego komunikatora, który zostałby zintegrowany z rządową aplikacją 'Dija'. Rozważana jest ta alternatywa dla Telegrama. Inicjatywa zyskała rozgłos po wypowiedzi deputowanego Jarosława Jurczyszyna, który stwierdził, że
„od strony technicznej państwo jest w stanie stworzyć własną sieć, ale kluczowe jest, aby budziła ona zaufanie”. Kwestia bezpieczeństwa komunikatorów stała się paląca, ponieważ Telegram postrzegany jest jako ryzykowny ze względu na częste włamania na konta i oszustwa.
Do sprawy odniósł się również Iwan Stupak, analityk wojskowy, który uważa, że ewentualne blokowanie Telegrama nie powstrzyma rosyjskich służb specjalnych. Wcześniej zastępczyni szefa Kancelarii Prezydenta, Iryna Wereszczuk, sugerowała zablokowanie tej aplikacji na Ukrainie po zamachu terrorystycznym we Lwowie.
Bezpieczne alternatywy w użyciu
Warto dodać, że przedsiębiorstwa z sektora obronnego już korzystają z zachodnich, bezpiecznych zamienników, takich jak Signal czy Threema. Jarosław Jurczyszyn podkreślił, że wygoda i przyzwyczajenie do Telegrama
„przygasają wobec kwestii bezpieczeństwa”, ponieważ nie można twierdzić, że Telegram jest niezastąpiony.
Tymczasem aplikacja 'Dija' jest nadal postrzegana na arenie międzynarodowej jako wzór cyfryzacji usług publicznych. Wykorzystanie jej jako fundamentu dla nowego, państwowego komunikatora mogłoby stanowić istotny krok w kierunku zabezpieczenia kanałów łączności na Ukrainie. W kontekście polskim podobne rozwiązania mogłyby być rozważane w oparciu o aplikację mObywatel, która również skupia wiele usług administracyjnych.
Propozycja stworzenia rządowego komunikatora w oparciu o 'Diję' może być odpowiedzią na rosnące obawy o bezpieczeństwo komunikacji w Ukrainie. W warunkach zagrożenia militarnego i aktywności rosyjskich służb, znaczenie niezawodnego środka łączności staje się jeszcze bardziej oczywiste. Wprowadzenie takiego narzędzia mogłoby nie tylko podnieść poziom bezpieczeństwa, ale także wzmocnić zaufanie obywateli do instytucji państwowych, pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej ochrony danych i prywatności użytkowników.
Czytaj także
- Ukraina chce zmusić Telegram do ujawnienia właścicieli – co to oznacza dla komunikatora
- Ukraina nie blokuje Telegrama, ale ujawni właścicieli anonimowych kanałów
- Postępy w rozmowach z Iranem ogłoszone przez Trumpa: USA wysyła 2000 żołnierzy desantu
- Ryzyko bezpieczeństwa związane z Telegramem: Kijów wymaga zakończenia anonimowości dla niebezpiecznych kanałów
- Moskwa chce ścigać na całym świecie ukraińską działaczkę – nowe fakty
- Wojna w Ukrainie: niepisane zasady dla mediów – czego nie wolno publikować

