Odkrycie w lodach Antarktydy: czy to naprawdę piramidy?.

Odkrycie w lodach Antarktydy: czy to naprawdę piramidy?
Odkrycie w lodach Antarktydy: czy to naprawdę piramidy?

Co odkryto na Antarktydzie?

Jak informuje TSN.ua: Badacz Jay Anderson natknął się na Google Earth na formacje w Antarktydzie, które przypominają egipskie piramidy. Znajdują się one w południowej części Gór Ellswortha. Od razu pojawiły się spekulacje o starożytnej cywilizacji lub nawet obcych. Naukowcy są jednak zgodni: to efekt naturalnych procesów erozyjnych, a nie ingerencji pozaziemskich istot.

Główna struktura, którą znalazł Anderson, wznosi się na około 1370 metrów. Oprócz tego największego, piramidokształtnego szczytu, odkrył jeszcze dwa mniejsze o podobnym kształcie. Układ tych trzech wierzchołków przypomina rozmieszczenie piramid Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa na płaskowyżu Giza. Geolodzy tłumaczą jednak, że te góry formowały się przez setki milionów lat.

Głos ekspertów

Specjalista Nigel Watson skomentował to znalezisko w następujący sposób:

To zwykłe formacje górskie, ukształtowane przez przesuwające się lodowce i erozję, a nie przez kosmitów z laserami. — Nigel Watson

Wyjaśnił, że góry powstają w wyniku mrozowego wietrzenia: woda i śnieg wnikają w szczeliny skalne, a gdy zamarzają, rozszerzają się i odrywają kawałki skały. To właśnie prowadzi do powstawania charakterystycznych, ostrych kształtów.

Odkrycie Andersona i późniejsze komentarze naukowców podkreślają, jak ważne jest trzymanie się naukowych metod przy interpretacji nietypowych formacji geologicznych. Choć temat budzi sensację, kluczowe jest opieranie się na faktach i badaniach, które wyjaśniają naturalne zjawiska. Badanie takich struktur może też pomóc w lepszym poznaniu historii geologicznej Ziemi i procesów kształtujących jej powierzchnię.


Czytaj także

Reklama