Wita Rusakowa zginęła na Charkowszczyźnie: kucharka-wolontariusz, która karmiła obrońców.
Jak informuje inkorr.com: Codziennie o 9:00 rano Ukraińcy oddają hołd pamięci tym, którzy stali się ofiarami wojny między Rosją a Ukrainą. Dziś oddamy hołd Wicie Rusakowej.
25 sierpnia 2025 roku na Charkowszczyźnie zginęła starsza kucharka batalionu strzelców Rusakowa Wita Mykołajowna, wykonując zadanie bojowe. O tym poinformował
"Glavkom"powołując się na radę osiedla Orżyca.
Życie i czyn Wity Rusakowej
Wita Rusakowa urodziła się 6 lipca 1998 roku w wiosce Czajkiwszczyzna. Zdobywszy zawód kucharza, pracowała w placówkach gastronomicznych, a później postanowiła dołączyć do armii, gdzie zdobyła szacunek i uznanie.
Wsparcie i pamięć
Na początku wojny Wita dobrowolnie przyłączyła się do Sił Zbrojnych, zajmując się przygotowaniem jedzenia dla żołnierzy. Była szanowana wśród kolegów i cieszyła się autorytetem. Jej życie zakończyło się 25 sierpnia 2025 roku, gdy dostarczała jedzenie na front, gotowa oddać wszystko za swoją ojczyznę.
"Piękną, jasną, szczerą, uczciwą i dobrą – taką Wita Rusakowa zapamiętają na zawsze jej bliscy, koledzy z klasy, przyjaciele, towarzysze", – brzmi w komunikacie Rady Osiedlowej Orżycy.
Wita pozostawiła po sobie matkę Oksanę Mykołajowną i brata Włodzimierza.
"Glavkom"także oddaje hołd pamięci wszystkich, którzy zginęli w wyniku rosyjskiej agresji, i składa hołd wszystkim, którzy bronili Ukrainy.
Wita Rusakowa – jeszcze jedna bohaterka, która oddała swoje życie za wolność swojej ojczyzny i zasługuje na uznanie oraz szacunek.
Czytaj także
- Szef Biura Prezydenta chwali policję: Funkcjonariusze walczą na froncie i ratują ludność cywilną
- Uproszczony powrót do armii: terminy i kroki dla żołnierzy, którzy opuścili jednostkę
- Działka dla weterana za darmo? Sprawdź, co się zmieniło w czasie wojny
- Trzy lata więzienia dla niesłyszącego spawacza z obwodu połtawskiego za unikanie mobilizacji
- Śmierć ochotnika z 241. Brygady: wspomnienie o Ołeksiju Wiśniewskim
- Kiedy cena przy kasie nie zgadza się z tą na półce – co robić?

