Zeleński: wojska partnerów pojawią się na Ukrainie tylko po zakończeniu ognia.

Zeleński: wojska partnerów pojawią się na Ukrainie tylko po zakończeniu ognia
Zeleński: wojska partnerów pojawią się na Ukrainie tylko po zakończeniu ognia

Jak informuje ТСН: Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że wojska partnerów z 'koalicji chętnych' mogą pojawić się na Ukrainie tylko po zakończeniu wojny lub zawarciu rozejmu. W tę koalicję wchodzi 30 krajów.

Szef państwa przedstawił te tezy podczas odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

„Jeśli chodzi o kontyngent, obronę w powietrzu, na morzu, na lądzie. Mówiłem o tym: mamy umowy z partnerami. Pozostały drobne szczegóły”,

— zaznaczył prezydent Ukrainy. Poinformował również, że umowa dotycząca 'koalicji chętnych' jest już gotowa, ale jeszcze nie podpisana.

 

„Podpisanie jej i rozmieszczenie jakiejkolwiek siły osobowej innych krajów, wszelkich środków obrony, — wszystko to będzie tylko po zakończeniu ognia. 'Koalicja chętnych' będzie działać tylko w momencie zawarcia rozejmu (ogniwa — red.). Oznacza to po prostu zawarcie rozejmu lub zakończenie wojny”,

— podkreślił Zełenski, dodając, że umowa zawiera wszystkie szczegóły dotyczące gotowości krajów. Szef państwa obiecał podać szczegóły później.

Zgodnie z informacjami gazety Axios, Rosja po raz pierwszy wyraziła gotowość do zawarcia rozejmu w celu zorganizowania referendum na Ukrainie w sprawie warunków możliwej umowy pokojowej. Obecnie omawiane są terminy rozejmu (Ukraina proponuje 60 dni) oraz kwestia kontroli nad Zaporoską Elektrownią Jądrową. Amerykańscy urzędnicy zaznaczają, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni dyplomacja posunęła się bardziej niż w poprzednim roku.

Jednocześnie w połowie grudnia minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ostrzegł, że Moskwa zareaguje na każdą decyzję o wysłaniu zagranicznych kontyngentów wojskowych na Ukrainę, podkreślając, że odpowiedź „jest już gotowa”.

Sytuacja wokół możliwego wprowadzenia zagranicznych wojsk nadal pozostaje napięta. Pojęcie 'koalicji chętnych' i negocjacje dotyczące procesu pokojowego mogą znacząco zmienić bieg wydarzeń w regionie. Czas pokaże, czy te negocjacje zostaną zrealizowane, czy wszystko pozostanie tylko na papierze.


Czytaj także

Reklama