Słupsk: polskie władze oskarżyły ukraińskich uczniów o prowokację bójki.

Słupsk: polskie władze oskarżyły ukraińskich uczniów o prowokację bójki
Słupsk: polskie władze oskarżyły ukraińskich uczniów o prowokację bójki

Konflikt w Słupsku przez postawy wobec ukraińskich uczniów

Jak informuje ТСН: W Słupsku, Polska, sytuacja z nauczycielem, który obrażał ukraińskich uczniów, nabrała dalszego rozwoju. Lokalne władze zapewniają, że nauczyciel nie nazwał ich "śmieciami" i że nagranie, które pojawiło się w sieci, rzekomo było "zmontowane" i "manipulacyjne". Tymczasem Polacy próbują przerzucić winę na Ukraińców.

Urzędnicy twierdzą, że nieporozumienie zaczęło się podczas pokazu filmu poświęconego rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

"Chłopcy ukraińskiego pochodzenia zachowywali się niewłaściwie – drwili, przerywali i komentowali po ukraińsku. Dlatego nauczycielka zwróciła uwagę na ich zachowanie. Tego samego dnia... poza terenem szkoły kamera szkolna zarejestrowała ucznia ukraińskiego pochodzenia, który stosował przemoc fizyczną wobec ucznia polskiego pochodzenia",

– zaznaczają przedstawiciele lokalnych władz.

Ich zdaniem jeden z ukraińskich studentów zadzwonił, po czym kolejni dwaj "przybyli na pomoc".

"Polski student został popchnięty i kazano mu uklęknąć i przeprosić ukraińskich chłopców. Podobno czuł taką groźbę, że zadzwonił do swojego kuzyna. To doprowadziło do bójki, w której uczestniczyło także dwóch ukraińskich chłopców, którzy nie byli uczniami w Słupsku",

– mówi wiadomość.

Lokalne władze również twierdzą, że nagranie z głosem nauczyciela było "pocięte i zmontowane". Sam pedagog w policji zaprzeczył, że obrażał ukraińskich uczniów, wskazując, że część słów na nagraniu, rzekomo, została wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Zgodnie z wypowiedziami ukraińskich uczniów, nauczyciel nie tylko ich obrażał, ale także zapewniał, że nie zdadzą egzaminów.

"Kiedy następnym razem będziecie zdawać egzamin, na pewno go oblejecie. Bo udowodnię wam, kto to jest Polak",

– twierdzą uczniowie.

Sytuacja pogorszyła się, kiedy polscy uczniowie wsparli nauczyciela. Podczas lekcji jeden z nich kpił z Ukraińców, odtwarzając dźwięki bomb i rakiet. W jednym z przypadków, które doprowadziły do bójki, napastnik spluł na 16-letniego Ukraińca, mówiąc:

"Na front, ukraińska k*wo".

To tylko jeden z wielu przypadków bullyingu i prześladowania ukraińskich dzieci w polskich szkołach. Na przykład w mieście Siedlce rodzice wymagali, aby dzieci z Ukrainy nie przyjmowano do klas.

W jednym z ostatnich przypadków, gdy ukraiński chłopiec bawił się z polską dziewczynką na placu zabaw, jej ojciec, słysząc ukraiński akcent, powiedział: "Nie będziesz się bawić z tym ukraińskim chłopcem".

Od 1 września 2024 roku Polska zobowiązuje wszystkich ukraińskich uczniów do nauki w polskich szkołach. Zgodnie z wypowiedzią posła Knyzhytsky'ego, ten wymóg może zagrażać całkowitą utratą całego pokolenia Ukraińców.

Sytuacja w Słupsku jasno ilustruje trudności, z jakimi borykają się ukraińscy uczniowie w polskich szkołach. Nieporozumienia między uczniami i nauczycielami oraz aktywne wsparcie niektórych grup społecznych mogą prowadzić do jeszcze poważniejszych konsekwencji. W takich warunkach ważne jest znalezienie sposobów na nawiązanie konstruktywnego dialogu i unikanie konfliktów w przyszłości.


Czytaj także

Reklama