Rosja boryka się z deficytem benzyny po atakach ukraińskich dronów na rafinerie.

Rosja boryka się z deficytem benzyny po atakach ukraińskich dronów na rafinerie
Rosja boryka się z deficytem benzyny po atakach ukraińskich dronów na rafinerie
Rafineria w Saratowie, będąca częścią PPK 'Rosnieft', tymczasowo wstrzymała przyjmowanie surowej ropy naftowej w wyniku ataku bezzałogowych statków powietrznych, który miał miejsce 10 sierpnia.

O tym informuje czasopismo Bloomberg.

Dlaczego w Rosji narasta deficyt benzyny

Według informacji Bloomberga, ta rafineria znajduje się w regionie Wołgi i ma zdolności przerobowe wynoszące około 140 tysięcy baryłek surowej ropy na dobę. Długotrwałe wstrzymanie pracy zakładu może negatywnie wpłynąć na krajowe dostawy benzyny, szczególnie w warunkach sezonowego wzrostu popytu na paliwo. Wcześniej rosyjskie władze zakazały już eksportu benzyny z powodu trudności na krajowym rynku.

W nocy z 6 na 7 sierpnia Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały rafinerię w Afipie w Kraju Krasnodarskim. Jej roczne zdolności przerobowe wynoszą około 6,25 miliona ton, co stanowi 2,1% ogólnego bębna przerobu ropy w Rosji. Po atakach ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie ceny 95. benzyny na giełdzie w RF osiągnęły historyczne maksima już czwarty dzień z rzędu.

Dodatkowo, bezzałogowce Ukrainy zaatakowały rafinerię w Uchtzie, w Republice Komi. To był pierwszy przypadek ataku na rafinerię w tym regionie, odległym o około 2000 km od granicy Ukrainy z Rosją.

Ceny warzyw i owoców na Ukrainie mogą wkrótce spaść z powodu zmian warunków pogodowych. Ponadto należy się spodziewać dalszego wzrostu cen paliwa i potencjalnego wpływu na importerów rosyjskiej ropy naftowej związanego z wprowadzeniem sankcji USA.

Poinformowano, że rafineria w Saratowie, będąca własnością 'Rosnieft', tymczasowo wstrzymała przyjmowanie surowej ropy naftowej w wyniku ataku bezzałogowych statków powietrznych. Podobne wydarzenia zaczęły wpływać na pracę rosyjskich rafinerii i ceny paliwa w RF.

Czytaj także

Reklama