Wielka Brytania przygotowuje wojska NATO do Grenlandii: odpowiedź na plany Trumpa.

Wielka Brytania przygotowuje wojska NATO do Grenlandii: odpowiedź na plany Trumpa
Wielka Brytania przygotowuje wojska NATO do Grenlandii: odpowiedź na plany Trumpa

Jak informuje ТСН: W Wielkiej Brytanii trwają negocjacje z europejskimi partnerami dotyczące możliwego rozmieszczenia NATO w Grenlandii.

Jak informuje gazeta Telegraph, brytyjski rząd prowadzi konsultacje z sojusznikami.

„Downing Street prowadzi rozmowy z europejskimi sojusznikami na temat rozmieszczenia sił wojskowych w Grenlandii, które będą chronić Arktykę przed prezydentem USA Donaldem Trumpem,”
- mówi się w artykule.

Plan rozmieszczenia sił wojskowych

Niedawno przedstawiciele Wielkiej Brytanii spotkali się z urzędnikami z Francji i Niemiec, aby wstępnie omówić ten plan. Tak, do Grenlandii planowane jest wysłanie brytyjskich żołnierzy.

Zagrożenie ze strony USA

Przypomnijmy, że Donald Trump wydał rozkaz Dowództwu Operacji Specjalnych USA, aby przygotowało plan interwencji wojskowej w Grenlandii.

Źródła wskazują, że otoczenie Trumpa jest zainspirowane niedawną operacją USA w Wenezueli, podczas której zatrzymano prezydenta Nicolasa Maduro, i traktuje ją jako precedens dla bardziej zdecydowanych działań.

Sprzeciw amerykańskich wojskowych

Jednak według informacji mediów, kierownictwo amerykańskich sztabów wojskowych sprzeciwia się tym planom. Uważają, że inwazja będzie nielegalna i prawdopodobnie nie uzyska wsparcia Kongresu USA.

Po powrocie do Białego Domu w styczniu 2025 roku Trump wielokrotnie wyrażał zamiar włączenia Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. W styczniowym wywiadzie dla The Atlantic określił wyspę jako

„absolutnie niezbędną”
dla obrony USA.

Sytuacja wokół Grenlandii wywołuje poważne międzynarodowe dyskusje i niepokój. Przypadki, w których wielkie mocarstwa próbują rozszerzyć swój wpływ poprzez działania wojenne, mogą prowadzić do zaostrzenia konfliktów i wyzwań dla globalnego bezpieczeństwa. Obserwatorzy śledzą dalsze kroki państw uczestniczących i możliwe konsekwencje dla regionu.


Czytaj także

Reklama