Mieszkania w regionach przyfrontowych drożeją nawet o 18%: gdzie zapłacisz najwięcej, a gdzie najmniej.

Mieszkania w regionach przyfrontowych drożeją nawet o 18%: gdzie zapłacisz najwięcej, a gdzie najmniej
Mieszkania w regionach przyfrontowych drożeją nawet o 18%: gdzie zapłacisz najwięcej, a gdzie najmniej

Analiza rynku nieruchomości w ukraińskich obwodach przyfrontowych

Jak informuje Novyny.live: Mimo spadku zainteresowania kupujących, ceny mieszkań w obwodach sąsiadujących ze strefą działań wojennych w Ukrainie wciąż rosną. W lutym 2026 roku w niektórych regionach odnotowano podwyżki, ale liczba faktycznych transakcji zmalała. Według danych analityków, najtańsze lokale mieszkalne znajdują się w obwodzie chersońskim – średnio za 14,3 tys. dolarów, a w obwodzie zaporoskim średnia cena wynosi 14,6 tys. dolarów.

Zestawienie cen w poszczególnych regionach

Mieszkania w obwodzie sumskim i charkowskim są droższe – odpowiednio 19,5 tys. oraz 22,6 tys. dolarów. W obwodzie dniepropetrowskim i czernihowskim ceny wahają się od 31 do 32 tys. dolarów. Największy wzrost cen odnotowano w obwodzie charkowskim – aż o 18% w porównaniu z lutym poprzedniego roku, a w obwodzie sumskim podwyżka wyniosła 15%. W innych regionach, takich jak dniepropetrowski i czernihowski, ceny poszły w górę o 8–12%, podczas gdy w chersońskim wzrost był najmniejszy – zaledwie 6%.

Jednocześnie w niektórych miastach zainteresowanie kupujących spadło aż o 45%, co świadczy o wyraźnym osłabieniu aktywności rynkowej. Również rynek najmu wykazuje ciekawe tendencje. Wynajem kawalerki w Chersoniu kosztuje około 4 tys. hrywien, podczas gdy w Sumach i Charkowie to wydatek rzędu 5–5,3 tys. hrywien. W Zaporożu i Czernihowie czynsze sięgają 6,5 tys. hrywien.

Popyt na wynajem w Zaporożu wzrósł o 74%, a w Charkowie – o 19%. Z kolei Sumy i Chersoń straciły najemców – odpowiednio o 10%, co pokazuje, jak niejednoznaczna jest sytuacja na rynku najmu. Podsumowując, rynek nieruchomości w przyfrontowych regionach Ukrainy pozostaje pod presją: ceny rosną, ale liczba chętnych do zakupu maleje.

Podwyżki cen nieruchomości w strefie przyfrontowej mogą wynikać z ograniczonej podaży mieszkań. Mimo spadku liczby transakcji, utrzymujący się poziom cen wskazuje na pewną stabilizację w niestabilnym otoczeniu.

Spadek popytu na wynajem w miastach takich jak Sumy i Chersoń może oznaczać zmiany demograficzne – mieszkańcy opuszczają te regiony z powodu zagrożeń bezpieczeństwa lub problemów ekonomicznych. Taka sytuacja może zagrozić dalszemu rozwojowi lokalnego rynku nieruchomości.


Czytaj także

Reklama