Nowe dokumenty Epsteina: co działo się w Mar-a-Lago z 14-letnią dziewczyną.

Nowe dokumenty Epsteina: co działo się w Mar-a-Lago z 14-letnią dziewczyną
Nowe dokumenty Epsteina: co działo się w Mar-a-Lago z 14-letnią dziewczyną

Jak informuje ТСН: Niedawno udostępniono nowe dokumenty w ramach śledztwa dotyczącego sprawy Jeffrey'a Epsteina, które zawierają szczegółowy opis spotkania, które miało miejsce w latach 90-tych w majątku Donalda Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie.

Te zeznania są częścią pozwu wniesionego w 2020 roku przeciwko spuściźnie Epsteina i jego wspólniczce Ghislaine Maxwell.

Spotkanie w Mar-a-Lago

Zgodnie z zapisami sądowymi, Epstein przedstawił Trumpa 14-letniej dziewczynie. W trakcie rozmowy finansista szturchnął Trumpa łokciem i

„zabawnie zapytał”, wskazując na nastolatkę: „Jest dobra, prawda?”

W dokumencie stwierdzono, że Trump

„uśmiechnął się i skinął głową na znak zgody”.
Po tym obaj się roześmiali. Dziewczyna przyznała, że czuła się niezręcznie, ale wtedy była
„za młoda, aby zrozumieć dlaczego”.

Warto zauważyć, że ofiara twierdzi, że przez wiele lat doświadczała przemocy ze strony Epsteina, jednak nie stawia żadnych bezpośrednich oskarżeń o molestowanie przeciwko Trumpowi.

Odpowiedź Białego Domu

Zespół urzędującego prezydenta szybko zareagował na tę publikację. Rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson oświadczyła, że administracja Trumpa jest

„najbardziej przejrzystą w historii”.

Ona również dodała,

„Publikując tysiące stron dokumentów… i wzywając do dalszych śledztw dotyczących demokratycznych przyjaciół Epsteina, administracja Trumpa zrobiła dla ofiar więcej, niż kiedykolwiek zrobili demokraci”.

Oficjalne konto kampanii prezydenckiej Trumpa starało się odwrócić uwagę, publikując zdjęcia byłego prezydenta Billa Clintona, podkreślając, że on również znajduje się w archiwach. Rzeczniczka Trumpa nawet podzieliła się jego zdjęciami.

Krytyka przejrzystości

Pomimo deklaracji o przejrzystości, publikacja dokumentów wywołała krytykę. Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche przyznał, że

„kilkaset tysięcy” stron wciąż jest przeglądane
i nie zostały opublikowane.

Republikański kongresmen Thomas Massie i demokratyczny przedstawiciel Ro Khanna skrytykowali Ministerstwo Sprawiedliwości za to, że pliki ukazały się z istotnymi skrótami i

„czarnymi plamami”
(redakcjami), określając to naruszeniem prawa o przejrzystości.

Donald Trump wcześniej przyznawał się do przyjaźni z Epsteinem, nazywając go

„wspaniałym facetem”
, jednak zauważa, że zerwał z nim kontakty jeszcze w 2004 roku, na długo przed aresztowaniem Epsteina. Trump zaprzecza jakiejkolwiek roli w przestępstwach Epsteina.

Przypomnijmy, że w USA przyjęto ustawę o całkowitym ujawnieniu „sprawy Epsteina”, a Kongres głosował za opublikowaniem dokumentów.

W ten sposób nowe zeznania w sprawie Jeffrey'a Epsteina ponownie przyciągnęły uwagę do jego powiązań z wpływowymi osobami, w tym Donaldem Trumpem. Publikacja dokumentów wywołała szeroką dyskusję na temat stopnia przejrzystości w tej kontrowersyjnej sprawie oraz impuls do dyskusji na temat odpowiedzialności polityków w podobnych sytuacjach.


Czytaj także

Reklama